<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361</id><updated>2012-01-24T16:06:37.280-08:00</updated><category term='poziomki'/><category term='NY Nowy Jork New York rower rowery wyprawa'/><category term='Salem'/><category term='usa'/><category term='rowery poziome redmond'/><category term='homeless'/><category term='zdjecia'/><category term='granica'/><category term='nocleg'/><category term='Greyhound'/><category term='train'/><category term='amtrak sucks'/><category term='las vegas'/><category term='NY'/><category term='bike'/><category term='hollywood'/><category term='central park'/><category term='Avenue of the Giants'/><category term='Seattle'/><category term='rower'/><category term='nowy jork'/><category term='bicycle'/><category term='Lima'/><category term='Hoh Rain Forest rower rowery bike bicycle'/><category term='bezdomni'/><category term='critical mass'/><category term='port'/><category term='Legett'/><category term='wyprawa'/><category term='new york'/><category term='budzenie'/><category term='Gosspel Mission'/><category term='san diego'/><category term='amtrak'/><category term='mur'/><category term='rak piersi'/><category term='meksyk'/><category term='lost'/><category term='rowery poziome'/><category term='ekspedycja'/><category term='policja'/><category term='kasyno'/><category term='kamera'/><category term='mahattan'/><category term='expedition'/><category term='pociąg'/><category term='eugene'/><category term='journey'/><category term='guma'/><category term='trip'/><category term='Radklif'/><category term='Olympic National Park'/><category term='dolina śmierci'/><category term='cascade range'/><category term='warszawa'/><category term='adventure'/><category term='pustynia'/><category term='dzieci'/><category term='death valley'/><category term='rowery'/><category term='San Francisco'/><category term='marynarka'/><category term='woda'/><category term='masa krytyczna'/><category term='zagubiony'/><category term='Eureka'/><category term='Action Bent'/><category term='tijuana'/><title type='text'>Ekspedycja 2007</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>49</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3581209730850281637</id><published>2008-08-12T16:05:00.000-07:00</published><updated>2008-08-12T17:25:40.270-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mahattan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Greyhound'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowy jork'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Action Bent'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lima'/><title type='text'>Poziomka odnaleziona!</title><content type='html'>&lt;p&gt;Uwaga, uwaga! Niemal rok od zagubienia, a pół roku od otrzymania listu z informacją o odnalezieniu... jest! Mój zielony ActionBent. Jeden z trzech rowerów zgubionych przez amerykańskiego przewoźnika w listopadzie 2007 roku. Odebrałem go z dworca autobusowego w NYC, manhattańskiego &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Port_Authority_Bus_Terminal"&gt;Port Authority Bus Terminal&lt;/a&gt;. W listopadzie zeszłego, tuż po powrocie z San Diego, bylismy częstymi gośćmi tego miejsca. Łudzeni obietnicami rychłego zlokalizowania i dostarczenia nam naszych ukochanych pojazdów, przez tydzień, z samego rana wędrowalismy na 625 8th Avenue...&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/Port-authority-terminal.jpg/350px-Port-authority-terminal.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/Port-authority-terminal.jpg/350px-Port-authority-terminal.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p&gt;Nic więc dziwnego, że w dniu mojego wylotu z Warszawy czułem lekki dreszcz emocji na myśl o wizycie w TYM miejscu. Miałem tylko parę godzin na odbiór zguby - samolot  z Pragi był na miejscu rano, natomiast wieczorem miałem kolejny lot - do Limy, celu mojej podróży.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Swój pobyt w Wielkim Jabłku rozpocząłem od odstawienia poznanej w samolocie przemiłej Łotyszki Agnes w okolice lotniska La Guardia. Po drodzę pozdrawiało mnie mnóstwo osób, domyślam się, że Peruwiańczyków (miałem na sobie t-shirt z napisem w jęz. hiszpańskim "kocham Peru").&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po pożegnaniu towarzyszki podróży nie pozostało mi nic wiecej, jak wsiąść do pociągu linii D docierającej wprost pod nowojorski dworzec. Tak też uczyniłem. Na miejscu nie miałem problemu z odnalezieniem hali bagażowej Greyhounda. Po wręczeniu pracownikowi listu z marca 2008, oznajmiającego odnalezienie pudła z moim bajkiem, odczekalem 5 minut i... pojawił się! Nietypowe, z trudem znalezione w San Diego pudło po jakichś zabawkach Fisher-Price z całą pewnością kryło mojego pozioma. No, nie do konca krylo, bowiem z dziury w bocznej ściance pudła wystawała zielona rura - część ramy. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Handtruck&lt;/span&gt; podjechał bliżej, chwycilem karton, rozerwałem... - w końcu jest!!! Byłem ogromnie szczęśliwy. Rower nie nosił śladów żadnych dodatkowyh uszkodzeń; za to ciągle pokryty byl warstwą kurzu z bezdroży pogranicza amerykańsko-meksykańskiego! Podpisałem protokół odbioru bagażu i oczywiście spytałem o dwa pozastałe nasze pojazdy. Afroamerykański pracownik stwierdził, że "to nie leży w jego kompetencjach" i kazał mi czekać na swojego kolegę. Po chwili gdzieś sobie poszedł. Jak zwykle całkowity brak kompetencji, czy nawet elemenarnego szacunku dla klienta. Przez 20 minut nikt, dosłownie NIKT nie pojawił się w hali. Ponieważ czas mnie naglił, a chcialem jeszcze odwiedzić moich przyjaciół, machnąłem ręką, okleiłem pudło &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ducktapem&lt;/span&gt; i ruszyłem w kierunku dwudziestejdziewiątej...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nazajutrz byłem już na innym kontynencie, na innej półkuli; Fiorella, ja, moja poziomka i chaos peruwiańskiej stolicy... Ale to juz historia na kolejnego bloga. Zapraszam na &lt;a href="http://www.ekspedycja2008.blogspot.com/"&gt;Ekspedycję 2008&lt;/a&gt;, gdzie możecie poczytać więcej o moim pobycie w Peru oraz wyprawie Radka na Bałkany.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_12emJ-XV6tI/SKIotbkuifI/AAAAAAAAAdI/cRS828PTIIs/s1600-h/IMG_1506.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_12emJ-XV6tI/SKIotbkuifI/AAAAAAAAAdI/cRS828PTIIs/s400/IMG_1506.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5233790477918964210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_12emJ-XV6tI/SKIp7UoTVSI/AAAAAAAAAdQ/316L0FIjR_s/s1600-h/IMG_1507.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_12emJ-XV6tI/SKIp7UoTVSI/AAAAAAAAAdQ/316L0FIjR_s/s400/IMG_1507.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5233791816084706594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3581209730850281637?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3581209730850281637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3581209730850281637' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3581209730850281637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3581209730850281637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2008/08/poziomka-odnaleziona.html' title='Poziomka odnaleziona!'/><author><name>Grzesiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09135898347237280648</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_12emJ-XV6tI/SKIotbkuifI/AAAAAAAAAdI/cRS828PTIIs/s72-c/IMG_1506.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5398055024677572384</id><published>2008-07-16T00:27:00.000-07:00</published><updated>2008-07-16T00:28:04.348-07:00</updated><title type='text'>Zdobywanie Crater Lake</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8fJBdkErCt4&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8fJBdkErCt4&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5398055024677572384?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5398055024677572384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5398055024677572384' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5398055024677572384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5398055024677572384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2008/07/zdobywanie-crater-lake.html' title='Zdobywanie Crater Lake'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3466047673435226606</id><published>2007-11-29T20:10:00.001-08:00</published><updated>2007-11-29T21:51:54.500-08:00</updated><title type='text'>This is the end ???</title><content type='html'>Wyprawa zakończyła &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;sie&lt;/span&gt; 11 listopada. Właśnie wtedy wsiedliśmy do autobusu Greyhound w San Diego. Mieliśmy spokojnie dojechać do Nowego Jorku, odebrać ze &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Stamford&lt;/span&gt; nasze stare rowery i 16 listopada wylecieć do Warszawy. Jednak nie wszystkie rzeczy potoczyły się zgodnie z planem. Również ucierpiał na tym nasz blog nie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;bedąc&lt;/span&gt; systematycznie aktualizowany.&lt;br /&gt;Ale po kolei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-T2kDptlI/AAAAAAAACdU/Ykma_ob35Dk/s1600-R/Obraz+019.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 295px; height: 223px;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-T2kDptlI/AAAAAAAACdU/cmDIuFsBKXs/s320/Obraz+019.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138488265454237266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W San Diego rozmontowaliśmy rowery, zapakowaliśmy do kartonów, wykupiliśmy ich przewóz "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;shipping&lt;/span&gt;", sami wsiedliśmy do autobusu Greyhound. I ruszyliśmy. Jechaliśmy długie trzy dni. W międzyczasie odebraliśmy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;email&lt;/span&gt; od &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;Randego&lt;/span&gt; z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;ActionBenta&lt;/span&gt;. Wysłał nasze stare rowery (mój i agaty) , ale jak sprawdziliśmy na stronie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;UPSu&lt;/span&gt; rowery miały dojść do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;Stamford&lt;/span&gt; 16 listopada czyli w dzień naszego wylotu. Trochę się spóźnił i już wiedzieliśmy że będziemy mieli wielkie trudności z wyrobieniem się czasowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-UckDptmI/AAAAAAAACdc/3OfY5-94hFA/s1600-R/Obraz+017.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 299px; height: 223px;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-UckDptmI/AAAAAAAACdc/PLCCIJebTnU/s320/Obraz+017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138488918289266274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Nowym Jorku czekała nas kolejna niespodzianka. Po wyładowaniu naszych bagaży z autokaru okazało się, że nie ma kartonów z rowerami.... Greyhound po prostu je zagubił. Byliśmy gorzej niż wściekli!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do odlotu pozostawało niewiele czasu. Mieliśmy dwa &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;wyjscia&lt;/span&gt;- albo &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;wyleciec&lt;/span&gt; zgodnie z terminem spisując już &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;troche&lt;/span&gt; na straty nasz sprzęt albo pozostać &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;pare&lt;/span&gt; dni dłużej i zrobić wszystko żeby wymusić na Greyhoundzie skontrolowanie naszej sprawy - obojętność z jaką się spotykaliśmy ze strony pracowników była krótko mówiąc wkurwiająca. Byli odpowiedzialni za przewóz naszego sprzętu z jednego na drugie wybrzeże i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;poprostu&lt;/span&gt; go zagubili. Dali ciała naszym kosztem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaliśmy wiec tydzień dłużej, dzięki wielkiej pomocy &lt;a href="http://lot.com/"&gt;Polskich Linii Lotniczych "LOT"&lt;/a&gt; przy zmianie rezerwacji biletów "w ostatniej chwili".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Również UPS nie pokazał wielkiej klasy. Rowery doszły do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;Stamford&lt;/span&gt; w terminie, jednak ktoś - zgodnie z relacją firmy-odmówił przyjęcia paczek ze względu na to że były one uszkodzone. Było to oczywistą nieprawdą, gdyż nikt nawet nie był w tym czasie w domu. Rowery zostały cofnięte do magazynu w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;Norwalk&lt;/span&gt; nieopodal miasta. Oczywiście ich celem miał &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;byc&lt;/span&gt; powrót do nadawcy. Udało nam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;sie&lt;/span&gt; przechwycić jeden z nich. Przypadkiem w kartonie był mój rower.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciliśmy więc z jednym rowerem. Drugi stoi z powrotem pod schodami w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;ActionBencie&lt;/span&gt; w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;Redmond&lt;/span&gt;, a trzy najprawdopodobniej podróżują gdzieś po USA różnymi autobusami linii Greyhound.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rowerów szukamy obecnie z pomocą ambasady i konsulatu. Firma Greyhound w przypadku odnalezienia ich zobowiązuje &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_20"&gt;sie&lt;/span&gt; do przesłania ich do Warszawy na własny koszt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-ZMUDptoI/AAAAAAAACd4/KpoCCSRQ-7s/s1600-R/Obraz+163.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-ZMUDptoI/AAAAAAAACd4/pEZaK7OnqYU/s320/Obraz+163.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5138494136674530946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"wróciłem do domu w niedziele 25 listopada, próbuje &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_21"&gt;sie&lt;/span&gt; przestawić na czas polski od paru dni, ale wciąż zasypiam ładnych &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_22"&gt;pare&lt;/span&gt; godzin po północy. smuci mnie brak rowerów, ale wiem jak bardzo bezsilny jestem w tej sytuacji. wiem jedno, nikt nie zabierze nam 3200 km &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_23"&gt;ktore&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_24"&gt;pokonalismy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_25"&gt;dzieki&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_26"&gt;wlasnej&lt;/span&gt; sile uporowi i fantazji. różnie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_27"&gt;międzynami&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_28"&gt;sie&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_29"&gt;ukladalo&lt;/span&gt; podczas wyprawy. droga &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_30"&gt;okazala&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_31"&gt;sie&lt;/span&gt; silniejsza i lepsza od naszych &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_32"&gt;nastrojow&lt;/span&gt;. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_33"&gt;zrozumiala&lt;/span&gt; nas i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_34"&gt;pogodzila&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_35"&gt;postawila&lt;/span&gt; cel.  zawsze &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_36"&gt;bede&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_37"&gt;pamietal&lt;/span&gt; przejazd przez &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_38"&gt;Doline&lt;/span&gt; Śmierci, sesje zdjęciową przy Golden Gate, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_39"&gt;Mase&lt;/span&gt; krytyczną w San Francisco, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_40"&gt;Johnna&lt;/span&gt; Millera i jego chatkę, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_41"&gt;Eda&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_42"&gt;Gudersona&lt;/span&gt; z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_43"&gt;Creswell&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_44"&gt;impreze&lt;/span&gt; u &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_45"&gt;Krisa&lt;/span&gt;, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_46"&gt;niedzwiedzia&lt;/span&gt; który zabrał nam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_47"&gt;sakwe&lt;/span&gt;, niesamowite &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_48"&gt;Crater&lt;/span&gt; Lake, napis Hollywood, który był na wyciągniecie ręki, wszystkich policjantów przeganiających nas z parków miejskich i wiele innych niesamowitych historii jakie przeżyliśmy przez te dwa miesiące"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3466047673435226606?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3466047673435226606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3466047673435226606' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3466047673435226606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3466047673435226606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/this-is-end_29.html' title='This is the end ???'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0-T2kDptlI/AAAAAAAACdU/cmDIuFsBKXs/s72-c/Obraz+019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3547242300944444197</id><published>2007-11-29T17:32:00.001-08:00</published><updated>2008-01-02T01:23:10.958-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mur'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='policja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tijuana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='meksyk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='granica'/><title type='text'>Ale meksyk!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tWtHF_TCI/AAAAAAAAC7M/bFFiPJN5oyM/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+389.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tWtHF_TCI/AAAAAAAAC7M/bFFiPJN5oyM/s320/usa+wyprawa+rowerowa+389.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150805931826564130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amerykanie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;stawiaja&lt;/span&gt; mur na granicy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;meksykanskiej&lt;/span&gt;. Ma &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;ulatwic&lt;/span&gt; kontrole nad migracja &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;meksykanczykow&lt;/span&gt;. Przez mur &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;widac&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;juz&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;zupelnie&lt;/span&gt; inny &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;swiat&lt;/span&gt;. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;Domy&lt;/span&gt; z blachy i dykty, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;duzo&lt;/span&gt; dzieci, przekupna policja a nad wszystkim powiewa ogromna flaga Meksyku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tV3HF_TBI/AAAAAAAAC7E/YDpq21QSywk/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+392.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tV3HF_TBI/AAAAAAAAC7E/YDpq21QSywk/s320/usa+wyprawa+rowerowa+392.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150805004113628178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;strong&gt;Tijuana&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;Nawet jak nie chcesz do Meksyku to i tak tam pojedziesz ;-)&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;Z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;amerykanska&lt;/span&gt; wiza jest tak ze jak ja masz to dobrze ;-)  Ale &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;jesli&lt;/span&gt; przekroczy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;sie&lt;/span&gt; granice Meksyku, celnik zabiera &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;wize&lt;/span&gt; z paszportu i przy ponownym &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;wjezdzie&lt;/span&gt; daje nowa &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;karteczke&lt;/span&gt;. Czyli &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;przekraczajac&lt;/span&gt; granice &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;narazamy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;sie&lt;/span&gt; na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;strate&lt;/span&gt; 6  &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_20"&gt;miesiecznego&lt;/span&gt; pozwolenia na pobyt w USA i w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_21"&gt;zaleznosci&lt;/span&gt; od celnika &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_22"&gt;wracajac&lt;/span&gt; możemy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_23"&gt;otrzymac&lt;/span&gt; inny okres pozwolenia na pobyt.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;Ale i tak przez &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_24"&gt;pomylke&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_25"&gt;wjechalismy&lt;/span&gt; do Meksyku. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_26"&gt;Wystarczylo&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_27"&gt;niechcacy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_28"&gt;zjechac&lt;/span&gt; na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_29"&gt;autostrade&lt;/span&gt; do Tijuany, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_30"&gt;przejechac&lt;/span&gt; 300 &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_31"&gt;metrow&lt;/span&gt; i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_32"&gt;juz&lt;/span&gt; tam &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_33"&gt;bylismy&lt;/span&gt;. Bez &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_34"&gt;zadnej&lt;/span&gt; kontroli granicznej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_35"&gt;Pokrecilismy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_36"&gt;sie&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_37"&gt;troche&lt;/span&gt; po Tijuanie. Dużo samochodów, bezład na ulicach, policja próbuje kierować ruchem. Chaos jak był tak jest. A na ulicy ten wygrywa kto mocniej &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_38"&gt;trabi&lt;/span&gt;!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt;    &lt;div&gt;Ale najbardziej fajna sprawa &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_39"&gt;spotkala&lt;/span&gt; nas &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_40"&gt;pozniej&lt;/span&gt;. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_41"&gt;Wracajac&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_42"&gt;pomylilismy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_43"&gt;troche&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_44"&gt;droge&lt;/span&gt; do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_45"&gt;przejscia&lt;/span&gt; granicznego. Wjechaliśmy na drogę szybkiego ruchu. Zatrzymał nas pierwszy napotkany patrol policyjny, jeden z tych odpowiedzialnych za kierowanie ruchem. Nie do końca wiedząc o co im chodzi zatrzymaliśmy się po prostu na środku jezdni. Chwile później podeszła do nas policjantka. Zaczęła mówić po hiszpańsku. Nikt z nas nie zna tego języka. Agata w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_46"&gt;miare&lt;/span&gt; bezbłędnie rozszyfrowała słowa: "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_47"&gt;rapido&lt;/span&gt;" znaczy szybko, "tu" znaczy ty. Czyli że albo my jedziemy za szybko (sic!) albo wjechaliśmy na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_48"&gt;droge&lt;/span&gt; szybkiego ruchu. Słowa "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_49"&gt;ticket&lt;/span&gt;" i "&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_50"&gt;police&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_51"&gt;station&lt;/span&gt;" nawet wymawiane z hiszpańskim akcentem łatwo zrozumieć.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tXV3F_TDI/AAAAAAAAC7U/u8Pw3H9H5sw/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+393.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tXV3F_TDI/AAAAAAAAC7U/u8Pw3H9H5sw/s320/usa+wyprawa+rowerowa+393.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150806631906233394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie jedynie jeden dolar w portfelu Grześka uratował nas przed koniecznością udania się na komisariat. Widząc go policjantka straciła chyba też nadzieje na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_52"&gt;łapówke&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie naszej blisko 10minutowej rozmowy z panią policjant &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_53"&gt;okrązyło&lt;/span&gt; nas kilkoro dzieci. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_54"&gt;Zaczeły&lt;/span&gt; bawić się pedałami, dotykać i ciągnąc za sakwy, kopać w koła. Potem podszedł jakiś pan i próbował sprzedać mi &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_55"&gt;gitare&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcieliśmy jak najszybciej znaleźć się w Stanach. Do USA wielka kolejka &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_56"&gt;samochodow&lt;/span&gt;. Im &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_57"&gt;blizej&lt;/span&gt; terminalu tym &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_58"&gt;wieksze&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_59"&gt;zageszczenie&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_60"&gt;straganow&lt;/span&gt;. napoje, ciastka, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_61"&gt;slodycze&lt;/span&gt;, owoce, sombrera, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_62"&gt;pancza&lt;/span&gt;, gitary. Tak jakby &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_63"&gt;ktos&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_64"&gt;puscil&lt;/span&gt; po koronie stadionu 10-lecia trzypasmowa ulice. &lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;Do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_65"&gt;przejscia&lt;/span&gt; dla aut nie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_66"&gt;wpuscili&lt;/span&gt; nas. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_67"&gt;Musielismy&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_68"&gt;cofnac&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_69"&gt;sie&lt;/span&gt; do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_70"&gt;przejscia&lt;/span&gt; granicznego dla pieszych. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_71"&gt;Odstalismy&lt;/span&gt; swoje, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_72"&gt;przeszlismy&lt;/span&gt; kontrole, celnik &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_73"&gt;spojrzal&lt;/span&gt; tylko w paszport nie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_74"&gt;sprawdzajac&lt;/span&gt; nawet wizy. &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_75"&gt;Spytal&lt;/span&gt; po co i dlaczego jedziemy i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_76"&gt;juz&lt;/span&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_77"&gt;bylismy&lt;/span&gt; w USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;At last!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3547242300944444197?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3547242300944444197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3547242300944444197' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3547242300944444197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3547242300944444197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/ale-meksyk.html' title='Ale meksyk!'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tWtHF_TCI/AAAAAAAAC7M/bFFiPJN5oyM/s72-c/usa+wyprawa+rowerowa+389.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2706160034937738577</id><published>2007-11-26T18:55:00.000-08:00</published><updated>2008-01-02T01:31:44.806-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='san diego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rak piersi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='port'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nocleg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynarka'/><title type='text'>San Diego</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.oracleappsblog.com/images/uploads/san-diego-coastline.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.oracleappsblog.com/images/uploads/san-diego-coastline.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Grzesiek nocowal &lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;amp;hl=en&amp;amp;geocode=&amp;amp;time=&amp;amp;date=&amp;amp;ttype=&amp;amp;q=&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=32.77818,-117.232755&amp;amp;spn=0.001013,0.001808&amp;amp;t=h&amp;amp;z=19&amp;amp;om=1" target="_blank" onclick="return top.js.OpenExtLink(window,event,this)"&gt;tutaj &lt;/a&gt; Na placu zabaw w jednej ze zjezdzalni.&lt;/div&gt; &lt;div&gt;Ja z Agata postanowilismy poszukac innego miejsca. Po drugiej stronie mostu palilo sie ognisko. Okazalo sie ze stoi tam baaardzo duzo namiotow. Jeden wiecej nie zrobil nikomu roznicy. Okazalo sie ze to jest jakas impreza organizowana przez amerykanska fundacje walki z rakiem piersi. Kobiety chodzily dookola jeziora codziennie i za kazda mile ktos wplacal pieniadze na fundacje. Tego sie dowiedzialem od dwoch mlodych wolontariuszek. Kto i gdzie wplacal tego nie wiem. &lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;A nocleg byl &lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=q&amp;amp;hl=en&amp;amp;geocode=&amp;amp;time=&amp;amp;date=&amp;amp;ttype=&amp;amp;q=&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=32.783644,-117.232527&amp;amp;spn=0.001012,0.001808&amp;amp;t=h&amp;amp;z=19&amp;amp;om=1" target="_blank" onclick="return top.js.OpenExtLink(window,event,this)"&gt;tutaj&lt;/a&gt; .&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;Wstalismy rano (6.00), zwinelismy sie i zaczelismy procedure budzenia Grzeska. Wyruszylismy o 9tej ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tZCXF_TEI/AAAAAAAAC7c/gJTcmiqkY_Q/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+385.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tZCXF_TEI/AAAAAAAAC7c/gJTcmiqkY_Q/s320/usa+wyprawa+rowerowa+385.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150808495922039874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemknelismy przez San Diego. Miasto dzieki swojemu polozeniu jest waznym portem wojennym amerykanskiej floty. Akurat jak przez nie przejezdzalismy witani/ albo zegnani byli amerykanscy marynarze. Na ulicy wiwatowali ludzie, flagi narodowe powiewaly w powietrzu, a mysmy sobie przejechali po prostu na rowerach zmierzajac w strone granicy Meksyku. Po drodze ogladalismy jeszcze jakas stocznie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2706160034937738577?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2706160034937738577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2706160034937738577' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2706160034937738577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2706160034937738577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/san-diego.html' title='San Diego'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tZCXF_TEI/AAAAAAAAC7c/gJTcmiqkY_Q/s72-c/usa+wyprawa+rowerowa+385.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7211713158492517657</id><published>2007-11-24T04:19:00.000-08:00</published><updated>2007-11-24T04:23:21.520-08:00</updated><title type='text'>Na południe</title><content type='html'>Na Long Beach spędziliśmy dwie noce. Spaliśmy na plaży przy  drewnianym chodniku, ludzie chodzili; niektórzy bardzo się nam dziwili. Jakiś pan  powiedział  że to jest shame spać na plaży. Ale cóż - były dwa dni odpoczynku, a  w zasadzie  leczenia Grześka choroby.&lt;br /&gt;Miał gorączkę i dziwną wysypkę. Po  dwóch dniach ruszyliśmy dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechaliśmy wzdłuż autostrady nr 5.  Była fajna ścieżka rowerowa przez parę  kilometrów, ale w pewnym momencie na  naszej drodze stanął poligon. Z powodu braku kasków odmówiono nam przejazdu  drogą przez poligon. Nic nie pomógł  list od ambasadora - musieliśmy pojechać autostradą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7211713158492517657?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7211713158492517657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7211713158492517657' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7211713158492517657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7211713158492517657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/na-poudnie.html' title='Na południe'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2404436134102929983</id><published>2007-11-23T10:44:00.000-08:00</published><updated>2008-01-02T02:01:20.919-08:00</updated><title type='text'>DOOWYLLOH</title><content type='html'>Wow!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy nad literami Hollywood!!!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tbBnF_TFI/AAAAAAAAC7k/WjCC2F-Pxaw/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+367.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tbBnF_TFI/AAAAAAAAC7k/WjCC2F-Pxaw/s320/usa+wyprawa+rowerowa+367.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150810682060393554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to na rowerach. Jest  tutaj stacja przekaźnikowa na szczycie.&lt;br /&gt;Straszna mgła, jest 9 rano. Litery  odgrodzone są od drogi siatka więc nie uda się na nie wejść. Wszędzie  kamery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde. Udało się nam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tbuHF_TGI/AAAAAAAAC7s/i3AhJ04CikM/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+348.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tbuHF_TGI/AAAAAAAAC7s/i3AhJ04CikM/s320/usa+wyprawa+rowerowa+348.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150811446564572258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjechaliśmy Mulholland Drive do centrum Hollywood.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tda3F_THI/AAAAAAAAC70/xRer93ZGDsE/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+339.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tda3F_THI/AAAAAAAAC70/xRer93ZGDsE/s320/usa+wyprawa+rowerowa+339.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150813314875346034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzeliśmy Universal Studio- strasznie kiczowate, parę butików, fast  foodów, nic specjalnie ciekawego. Karnet wejściowy do samego studia kosztował  ok 20 dol więc odpuściliśmy sobie. Hollywood Blv. też niczym  nie zaimponował. Na chodnikach są gwiazdy i nazwiska, ale ogólnie nie  ma tam nic ciekawego do oglądania.&lt;br /&gt;A w McDonaldzie na dodatek dochodzi  do bójek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeszliśmy się bulwarem, zrobiliśmy parę fotek. I pojechaliśmy na Beverly Hills 90210.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3teaXF_TII/AAAAAAAAC78/4xtLHDCXfRk/s1600-h/usa+wyprawa+rowerowa+373.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3teaXF_TII/AAAAAAAAC78/4xtLHDCXfRk/s320/usa+wyprawa+rowerowa+373.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5150814405797039234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dylana nie było w domu. Pokręciliśmy sie więc po legendarnej dzielnicy. Palmowe aleje, wielkie  żywopłoty szczelnie ukrywąjace luksusowe wille. Powiało trochę splendorem,  ale tylko trochę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2404436134102929983?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2404436134102929983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2404436134102929983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2404436134102929983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2404436134102929983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/doowylloh.html' title='DOOWYLLOH'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R3tbBnF_TFI/AAAAAAAAC7k/WjCC2F-Pxaw/s72-c/usa+wyprawa+rowerowa+367.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7038224223611036597</id><published>2007-11-22T14:17:00.000-08:00</published><updated>2007-11-22T14:29:45.092-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hollywood'/><title type='text'>Na przyjęciu dla VIP-ów</title><content type='html'>Pomiędzy Palmdale a Los Angeles stoją góry. Trzeba wdrapać się na parę tys. stóp, a potem zjechać w dół. W zasadzie cały dzień ciężkiej jazdy. Ale przejechaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W okolicach napisu Hollywood przydarzyła nam się ciekawa historia.&lt;br /&gt;Probowaliśmy dojechać do liter, a że było już ciemno, postanowiliśmy zbliżyć się jak najbliżej napisu, rozstawić namiot i dopiero rano rzucić na nie okiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Górę zaatakowaliśmy od strony Griffith Park. Co prawda wjazd był zakazany po 8 pm. ale w górę jechało dużo samochodów, więc zlekceważyliśmy tabliczkę. Zatrzymał nas dopiero ochroniarz tuż przed Obserwatorium. Zakazał dalszej jazdy. Trwała jakaż impreza dla VIP-ów. Na szczęście dla nas, po drugiej stronie góry ochroniarzem był Chińczyk. Nie kumał za dużo i bez problemu dojechaliśmy do obserwatorium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyglądało nieźle - dużo fajnych samochodów, chłopcy od odbierania pojazdów. Grzesiek z Agatą poszli do obserwatorium. Brakowalo tylko zaproszenia, żeby na własne oczy zobaczyć George'a Clooneya, Brada Pitta, czy jakiegoż sławnego reżysera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmęczeni, ruszyliśmy drogą po zboczu w stronę liter. Paręset metrów za obserwatorium rozstawiliśmy namiot i poszliśmy spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Step out of the tent.&lt;br /&gt;Cóż, nie miałem wyjścia.&lt;br /&gt;- Hello, how are You. I just wake up. - odparłem wychodząc ze śpiwora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Show me your hands. Want to see your hands. Do You have any gun?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, im clear. - powiedziałem rozsuwając drzwi namiotu.&lt;br /&gt;Pokazałem strażnikowi puste ręce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sytuacja zdawała się być poważna. Przed namiotem Agaty stał strażnik parku z ręką na kaburze. Za nami drugi strażnik dzierzył kij w dłoniach. I znów trzeba się było tłumaczyć. Strażnik kazał nam się zwinąć, zajrzał jeszcze do namiotów czy nic podejrzanego nie trzymamy, postał dopóki nie złożymy namiotów i pojechał namierzać kolejnych podejrzanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykorzystał na nas chyba wszystkie procedury jakich nauczył się w szkole dla strażników parkowych ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7038224223611036597?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7038224223611036597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7038224223611036597' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7038224223611036597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7038224223611036597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/na-przyjciu-dla-vip-w.html' title='Na przyjęciu dla VIP-ów'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6620133684491195702</id><published>2007-11-19T09:58:00.000-08:00</published><updated>2007-11-19T10:06:18.359-08:00</updated><title type='text'>Call the sheriff</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0HQjwKuGzI/AAAAAAAABe8/LausxbhaC3g/s1600-h/Chuck-Norris-Posters.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0HQjwKuGzI/AAAAAAAABe8/LausxbhaC3g/s400/Chuck-Norris-Posters.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5134614362822941490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiana planów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw LA, potem na południe do San Diego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do LA jechaliśmy starymi drogami wzdłuż autostrady. Nic ciekawego się nie zdarzało. Pustynia, autostrada, stacje odpoczynku, restauracje.&lt;br /&gt;W &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_in_the_Box"&gt;Jack in the box&lt;/a&gt; przed Barstow spotkała nas nieprzyjemna historia.&lt;br /&gt;Byliśmy głodni, restauracja była już zamknięta. Jedyna opcja na kupienie czegoś do zjedzenia to drive-thru. Grzesiek podjechał pierwszy i udało mu się zamówić i dostać zestaw. Mnie już nie&lt;br /&gt;obsłużono tłumacząc że na rowerze nie można. Więc trudno, usiadłem na chodniku koło Grześka i patrzyłem jak zjada swojego burgera. Próbowałem jeszcze zaczepić jakiegoś kierowcę, żeby zrobił mi zakupy, ale nie udało się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze zachowanie nie spodobało się obsłudze. Najpierw wyszło dwóch chłopaków i w niegrzeczny sposób poprosili nas o zniknięcie. Grozili, że w innym wypadku zadzwoniliby po szeryfa. Ja byłem skłonny ustąpić, ale Grzesiek powiedział " Call the sherrif".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i przyjechał szeryf. Opowiedział historię o tym że każdy biznes w Kalifornii może odmówić każdemu obsługi jeśli chce i mimo że zostaliśmy źle potraktowani, nic nie może poradzić.&lt;br /&gt;Mimo to wciaz bylem glodny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6620133684491195702?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6620133684491195702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6620133684491195702' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6620133684491195702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6620133684491195702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/call-sheriff.html' title='Call the sheriff'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0HQjwKuGzI/AAAAAAAABe8/LausxbhaC3g/s72-c/Chuck-Norris-Posters.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3934140991249143501</id><published>2007-11-18T03:22:00.000-08:00</published><updated>2007-11-18T03:34:56.486-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pustynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasyno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='las vegas'/><title type='text'>Las Vegas czyli fatamorgana na pustyni</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0AitgKuGyI/AAAAAAAABe0/ypa_27k6Qo4/s1600-h/0-las-vegas_master.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0AitgKuGyI/AAAAAAAABe0/ypa_27k6Qo4/s400/0-las-vegas_master.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5134141740326722338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Uff, trochę czasu upłynęło, dużo rzeczy się zdarzyło. Chyba  warto spróbować usystematyzować wszystko w jedną spójną opowieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Las  Vegas - Dużo światła, szumu, ludzi. Najpierw postanowiliśmy pożywić się w  McDonaldzie. Posileni tym jakże wartościowym jedzeniem puściliśmy się w szał hazardu.&lt;br /&gt;Najpierw skromnie,  wyskubaliśmy ćwierćdolarówki z portfeli.&lt;br /&gt;Magia kasyn jednak działa.&lt;br /&gt;W pewnym momencie Grzesiek wrzucił  do maszyny banknot 20-dolarowy i wysypał się&lt;br /&gt;cały kubek pięciocentówek. Gra  zaczęła się na całego, zmienialiśmy tylko od czasu do czasu maszyny, co skądinąd wcale  dobrym pomysłem nie jest. Jeśli chce się coś wygrać, to trzeba siedzieć przez  wiele godzin przy jednym automacie.&lt;br /&gt;Wciągnąłem sie (Radek) na tyle, że musieli mnie  siłą niemalże odciągać od maszyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była już noc. Musieliśmy znaleźć  nocleg, przed nami dluga droga do LA.&lt;br /&gt;Po drodze jeszcze zatrzymywaliśmy się w  paru miejscach i chłonęliśmy miasto, które pierwotnie miało być celem naszej  podróży. Miasto na środku pustyni, gdzie jeszcze parędziesiąt lat  temu nie było nic. A teraz ? Hazard, kluby, hotele, luksusowe restauracje,  występy największych gwiazd. Coś z niczego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3934140991249143501?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3934140991249143501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3934140991249143501' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3934140991249143501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3934140991249143501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/las-vegas-czyli-fatamorgana-na-pustyni.html' title='Las Vegas czyli fatamorgana na pustyni'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/R0AitgKuGyI/AAAAAAAABe0/ypa_27k6Qo4/s72-c/0-las-vegas_master.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3981131906961101710</id><published>2007-11-07T01:30:00.001-08:00</published><updated>2007-11-07T01:31:11.497-08:00</updated><title type='text'>Dolina Śmierci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RzGF12tm7iI/AAAAAAAABd8/NMtAAUAiwYY/s1600-h/1812840-Death_Valley_National_Park-Death_Valley_National_Park.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RzGF12tm7iI/AAAAAAAABd8/NMtAAUAiwYY/s400/1812840-Death_Valley_National_Park-Death_Valley_National_Park.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5130028610818076194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3981131906961101710?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3981131906961101710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3981131906961101710' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3981131906961101710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3981131906961101710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/dolina-mierci.html' title='Dolina Śmierci'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RzGF12tm7iI/AAAAAAAABd8/NMtAAUAiwYY/s72-c/1812840-Death_Valley_National_Park-Death_Valley_National_Park.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2658198834105230779</id><published>2007-11-07T01:11:00.000-08:00</published><updated>2007-11-07T01:27:03.644-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='guma'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poziomki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pustynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dolina śmierci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='death valley'/><title type='text'>Death Valley</title><content type='html'>Podobno z 50 wozów które w 1849 przejeżdżały przez dolinę, do końca dotarł tylko jeden. Właściciel odwrócił się w stronę Badwater i powiedział "Good-bye Death Valley".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od San Francisco podkręciliśmy tempo. Trzeba było zmienić też rezerwację biletów lotniczych. Jedziemy teraz po 150 km dziennie. Częściej nocą, gdyż temperatury w dzień osiągają 35 st C.&lt;br /&gt;Postanowiliśmy zamknąć naszą wyprawę granicą meksykańską, spinając klamrą całe Zachodnie Wybrzeże USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw kilka dni wspinaczki . Trzeba było wjechać z wysokości morza, przedrzeć się przez góry, pokonać pustynię i w końcu zjechać z wysokości 1000 metrów w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dolina_%C5%9Amierci_%28Kalifornia%29"&gt;Dolinę&lt;/a&gt;, która jest najniżej położonym miejscem w USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To był zjazd!!! Ciemno, z naprzeciwka samochody oślepiające światłami, a my pędzimy 60km/h.&lt;br /&gt;Trochę się bałem. Tym bardziej że droga wcale nie była idealnie równa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jazda rowerem po pustyni wymaga posiadania dużej ilości wody. Dziennie schodzi nam 3-4 litry. Konieczny jest też krem przeciwsłoneczny, okulary i coś na głowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i przecież nigdzie nie ma McDonalda, Burger Kinga, czy WallMart'a (sieć supermarketów). Poza naszym bagażem, w sakwy Crosso trzeba więc pakować mnóstwo jedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Dolinie Śmierci jest gorąco. 40 stopni. Brakuje pitnej wody. Jedyny zbiornik na który natrafiliśmy był wypełniony wodą do chłodnic. Nieprzydatna do picia. Rozłożyliśmy obok niego namiot, chcąc wykorzystać poranny cień jaki stworzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczór i poranek. A rano był 1 listopada. Grzegorz obchodził 25 urodziny, w prezencie dostał... trąbkę do poziomki. Potem Agata zatrzymała strażników i dostaliśmy parę litrów świeżej i zimnej wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy gdzieś w środku Doliny. Trasę ustawiamy zawsze na GPS-ie, korzystając dodatkowo z map które nam wpadają od czasu do czasu w ręce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script&gt;&lt;!-- D(["mb","informacji turystycznej dostaje sie niesamowita ilosc w miare\u003cbr /\&gt;aktualnych mapek konkretnych terenow.\u003cbr /\&gt;\u003cbr /\&gt;okolo 11 ruszylismy, jeszcze przez kilometr mielismy asfalt, potem\u003cbr /\&gt;zaczal sie koszmar. Swiezo wyrownana droga zuzlowa. Piasek, zuzel,\u003cbr /\&gt;okropny skwar, dolina otoczona wielkimi na 2000 metrow gorami. I\u003cbr /\&gt;praktycznie zero ludzi. Przez caly dzien zobaczylem tylko 2 samochody.\u003cbr /\&gt;Poziomki maja cienkie opony. Kopia sie w grzaskim zuzlu. Grzesiek\u003cbr /\&gt;wpadl na pomysl spuszczenia powietrza z opon. Szybko zlapal pierwsza z\u003cbr /\&gt;pieciu tego dnia gum. Przebylismy 32 km pozna noca docierajac do drogi\u003cbr /\&gt;glownej. Odwrocilem sie, spojrzalem w strone niezdatnej do picia\u003cbr /\&gt;Badwater. Wygralismy z Dolina.\u003cbr /\&gt;\u003c/div\&gt;",0] ); D(["ce"]);  //--&gt;&lt;/script&gt;W rzeczywistości - żeby przejechać Stany Zjednoczone rowerzysta nie potrzebuje kupować map. W większości sklepów rowerowych i biur informacji turystycznej dostaje się niesamowitą ilość w miarę aktualnych mapek konkretnych terenów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Około 11 ruszyliśmy, jeszcze przez kilometr mieliśmy asfalt, potem zaczął się koszmar. Świeżo wyrównana droga żużlowa. Piasek, żużel, okropny skwar, dolina otoczona wielkimi na 2000 metrów górami. I praktycznie zero ludzi. Przez cały dzień zobaczyłem tylko 2 samochody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziomki mają cienkie opony. Kopią się w grząskim żużlu. Grzesiek wpadł na pomysł spuszczenia powietrza z opon. Szybko złapał pierwszą z pięciu tego dnia gum. Przebyliśmy 32 km, p&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;óźną nocą docierając do drogi głównej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwróciłem się, spojrzałem w stronę niezdatnej do picia Badwater.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygraliśmy z Dolina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2658198834105230779?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2658198834105230779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2658198834105230779' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2658198834105230779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2658198834105230779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/death-valley.html' title='Death Valley'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-9196945589363285685</id><published>2007-11-04T08:06:00.000-08:00</published><updated>2007-11-04T08:27:46.310-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='San Francisco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kamera'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='critical mass'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masa krytyczna'/><title type='text'>Materiału z Masy nie będzie (2)</title><content type='html'>Mieliśmy szczęście. Był ostatni piątek miesiąca. A my byliśmy w mieście gdzie narodziła się &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Masa_Krytyczna"&gt;Masa Krytyczna&lt;/a&gt;. W bibliotece sprawdziliśmy jeszcze dokładnie miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biblioteka w San Francisco to nie za fajne miejsce. Strasznie dużo bezdomnych i odrzuconych. Do tego jeszcze 15-minutowy, nie całkiem dla nas zrozumiały system rezerwacji komputerów. Zwróciliśmy uwagę jednej afroamerykance, że za długo siedzi na necie. Wszystko skończyło się wizytą pani ochroniarz (rowniez murzynki)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga na masę nie była trudna. Ledwo wyszliśmy z Public Library, natknęliśmy się na jadący ulicą strumień rowerzystów. Raczej nie było wątpliwości gdzie i po co zmierzają. Po drodze jeszcze wpadłem kołem w kratkę studzienki (trochę niebezpiecznie, bo tuż przed trolejbusem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masa w San Francisco jest inna niż w Warszawie. Ludzie się przebierają, przypinają sobie różne dziwne rzeczy do swoich rowerów, duzo krzyku, tumult i muzyka. A w powietrzu unosi się kojący zapach marihuany. Karnawał i dekadencja. Bardzo punkowy charakter. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ucięliśmy sobie krótką pogawędkę z jednym z masowiczów, zainteresowanych naszą obecnością. Okazało się że także był podróznikiem, jeździł rowerem po Europie, nawet po Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruszyliśmy parę minut po 18.30. Najpierw wspinanie się po ulicach SF, potem zajebiście długi tunel, w którym można było sobie pokrzyczeć do woli.&lt;br /&gt;W końcu dojechaliśmy do słynnej krętej ulicy z kwietnikami. Parę setek rowerzystów, noc, księżyc nad miastem i zjazd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety nagrania z masy brak ! Następnego dnia podczas porannego śniadania w McDonaldzie, postanowiłem naładować swoją kamerę. Na tyle nieostrożnie tę czynność wykonałem, że została ukradziona. Prawdopodobnie stało się to, gdy wcinałem moje lody waniliowe, albo apple-pie. Nie potrafię dokładnie oszacować kiedy.  Straciłem całe nagranie z Masy. Sam początek imprezy mam na kasecie, którą tuż przed startem  schowałem do sakwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby to powiedział Forrest Gump. "I to jest wszystko co mam do powiedzenia na ten temat".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-9196945589363285685?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/9196945589363285685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=9196945589363285685' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/9196945589363285685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/9196945589363285685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/materiau-z-masy-nie-bdzie-2.html' title='Materiału z Masy nie będzie (2)'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7923199946676006935</id><published>2007-11-03T16:18:00.000-07:00</published><updated>2007-11-03T16:19:02.158-07:00</updated><title type='text'>Portland - film</title><content type='html'>wrzucamy dopiero teraz ale warto obejrzeć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Diw2-Hc4gR8&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Diw2-Hc4gR8&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7923199946676006935?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7923199946676006935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7923199946676006935' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7923199946676006935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7923199946676006935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/portland-film.html' title='Portland - film'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-503318384626984374</id><published>2007-11-03T15:03:00.000-07:00</published><updated>2007-11-04T08:06:36.379-08:00</updated><title type='text'>Materiału z Masy nie będzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ryzx6mtm7eI/AAAAAAAABc0/YM7l-TvBeAc/s1600-h/poziom.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128740064794701282" style="FLOAT: left; MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; CURSOR: pointer" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ryzx6mtm7eI/AAAAAAAABc0/YM7l-TvBeAc/s200/poziom.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="BlogWpisTresc"&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do San Francisco dotarliśmy w nocy. Jeszcze przed miastem zahaczyliśmy o pralnię. Szybkie pranie koszulek sponsorskich, suszenie. Pół godziny po planowanym zamknięciu pralni, przepędził nas w końcu ochroniarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad Zatokę San Francisco dojechaliśmy ścieżką rowerową prowadzącą wzdłuż Highway 101. Mnie zafascynowaly osiedla budynkow na palach, wybudowane nad kanalami. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;To musi być fajne mieszkać tak sobie parę metrów nad wodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw zobaczyliśmy Alcatraz. Latarnia rzucała co parenaście sekund ostry snop światła, zupełnie jak w logo jednej ze znanych wytwórni filmowych. Dla mnie ten widok był niesamowity. Coś co znałem z filmów nagle stoi tak realnie przede mną. Agata trochę mniej entuzjastycznie przyjęła ten widok :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Niedaleko. Mogłabym przepłynąć bez problemu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Golden Gate jest monumentalny. I jaki czerwony!! W nocy gdy unosi się mgła znad Pacyfiku, cienie filarów odbijają się w niej. Żeby wjechać na most rowerem nocą, trzeba wcisnąć specjalny przycisk otwierający bramę. Namiot rozłożyliśmy tuż po drugiej stronie mostu.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyzxmWtm7dI/AAAAAAAABcs/wYZOWACJpH0/s1600-h/goldengejt.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128739716902350290" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: pointer; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyzxmWtm7dI/AAAAAAAABcs/wYZOWACJpH0/s200/goldengejt.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Następnego dnia rano rozpoczęliśmy sesję zdjęciową dla naszych sponsorów i ruszyliśmy "w miasto". Najpierw bulwarem, potem wjazd na pionowe ulice miasta. Godna podziwu jest skrupulatność przy budowie tych ulic. Nieważne jakie jest nachylenie - ulice muszą tworzyć siatkę...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyzyEGtm7fI/AAAAAAAABc8/pO-RxpK0w2A/s1600-h/zwrotnica.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128740228003458546" style="FLOAT: right; MARGIN: 0pt 0pt 10px 10px; CURSOR: pointer" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyzyEGtm7fI/AAAAAAAABc8/pO-RxpK0w2A/s200/zwrotnica.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;cdn...&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-503318384626984374?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/503318384626984374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=503318384626984374' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/503318384626984374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/503318384626984374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/11/materiau-z-masy-nie-bdzie.html' title='Materiału z Masy nie będzie'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ryzx6mtm7eI/AAAAAAAABc0/YM7l-TvBeAc/s72-c/poziom.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7476874912939680241</id><published>2007-10-31T10:45:00.000-07:00</published><updated>2007-10-31T10:56:26.050-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Eureka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Avenue of the Giants'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Legett'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Radklif'/><title type='text'>Eureka -Legett</title><content type='html'>Zjechaliśmy w końcu nad Kalifornijskie wybrzeże. Najpierw z &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/U.S._Route_101"&gt;highway 101&lt;/a&gt; trzeba było dotrzeć do Shoreline Highway ( Highway 1). A ponieważ Grzesiek miał jeszcze coś do załatwienia w Eurece, postanowiliśmy pokonać ten 150-cio kilometrowy odcinek z Agatą. Na początku droga wiodła ruchliwą autostradą, czasami udawało nam się wynajdywać kawałki starej, równoległej do "sto jedynki" szosy.&lt;br /&gt;Jeden z nich wiódł przez &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Avenue_of_the_Giants"&gt;Avenue of the Giants&lt;/a&gt;. Wśród olbrzymich sekwoi kręciliśmy kolejne kilometry najdłuższego podczas tej wyprawy odcinka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejazd zajął nam około 7 godzin. Dzień zakończyliśmy na 151. kilometrze, w miejscowości Legett, tuż przy zjeździe na kultową już drogę nr 1.&lt;br /&gt;Grzesiek dojechał godzinę później, przekraczając chyba wszelkie rozsądne granice i bijąc rekord - wyruszył 3 godziny później od nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7476874912939680241?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7476874912939680241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7476874912939680241' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7476874912939680241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7476874912939680241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/eureka-legett.html' title='Eureka -Legett'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5193905517486403576</id><published>2007-10-30T10:24:00.000-07:00</published><updated>2007-10-30T11:06:14.813-07:00</updated><title type='text'>O wywrotce, śniegu i niedźwiedziu, czyli uzupełnienie notki z Crater Lake</title><content type='html'>Dzisiaj odrabiamy zaległości :)&lt;br /&gt;Jak zauważył Czytający, trochę namieszaliśmy na blogu. No cóż, pisanie to jednak nie jeżdżenie ;)&lt;br /&gt;A było tak - w drodze do Crater Lake, prawie na samym rancie stożka wulkanicznego okalającego jezioro rozpoczęliśmy szaleńczy zjazd w dół. To było naprawde coś - po całym dniu wspinaczki i kilku kilometrów jazdy przez płaską Pustynię Pumeksową nadeszła chwila wytchnienia. Była jasna noc - okrągły księżyc oswietlał zaśnieżone północne zbocza po lewej stronie drogi i skały leżace w przepaści rozpoczynającej się tuż na prawo od jezdni... W łagodny zakręt weszliśmy z prędkością trochę ponad 30 km/h, gdy nagle w jednej chwili obydwoje sunęliśmy dupami po asfalcie (rowery obok nas). Prześlizgaliśmy się dobre kilkadziesiąt metrów. W efekcie Agata z upadku wyszła z podartymi leginsami, ja z podartą kurtką, zdartymi łokciami i obitym rowerem. Chwała amerykańskim drogowcom za doskonałe wyprofilowanie zakrętu, dzięki czemu mogę pisać te słowa. W przyszłości mogli by także pomyśleć o zainstalowaniu barierek w takich miejscach, ale to szczegół ;) My z kolei mamy nauczkę - jeżeli przy drodze leży śnieg, to na jezdni może być lód :)&lt;br /&gt;Ale to nie koniec kraterowej traumy.&lt;br /&gt;Poobijani, postanowiliśmy szybko znależć miejsce na nocleg. Nie byliśmy zbyt wybredni - wystarczył kawałek ziemi wolny od śniegu. Jedzenie jak zwykle przepakowaliśmy do oddzielnej sakwy, którą szczelnie zamknąłem i ostatnkiem sił wyniosłem ok. 100 metrów za obozowisko.&lt;br /&gt;Rano po sakwach (oprócz jedzenia była tam jeszcze druga, nieużywana sakwa) nie było śladu. Gdy dołączył do nas Radek, zjechaliśmy w dół osady, gdzie ranger potwierdził nasze przypuszczenia - jedzeniem zajął się groźny Black Bear. Jak widać, nie pogardził nawet opakowaniem, a podobno nieobcy jest mu też smak ludzkiego mięsa...&lt;br /&gt;Chyba kolejny raz mieliśmy dużego farta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5193905517486403576?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5193905517486403576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5193905517486403576' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5193905517486403576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5193905517486403576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/o-wywrotce-niegu-i-niedwiedziu-czyli.html' title='O wywrotce, śniegu i niedźwiedziu, czyli uzupełnienie notki z Crater Lake'/><author><name>Grzesiek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09135898347237280648</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6626016613178027106</id><published>2007-10-25T13:14:00.000-07:00</published><updated>2007-10-25T13:30:50.186-07:00</updated><title type='text'>Welcome in rainy California!</title><content type='html'>Ufff, w końcu z górki!&lt;div class="BlogWpisTresc"&gt;&lt;p&gt;Trasa z Crater Lake, mino strasznej pogody (na szczycie już zaczynało sypać, a resztę drogi pokonaliśmy w deszczu), minęła w miarę szybko. Z 4000 stóp zjechaliśmy na 1000, trzeba było tylko uważać, bo nawierzchnia była mokra, a drugiej wywrotki już nie chcieliśmy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po całym dniu jeżdżenia zatrzymaliśmy się w... pralni, gdzie wszystkie nasze przemoczone rzeczy wsadziliśmy do suszarki i z suchymi już  ubrankami ruszyliśmy dalej w poszukiwaniu miejsca na nocleg. Po drodze zaliczyliśmy jeszcze McŻarcie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Następnego dnia mieliśmy zaplanowane dojechanie do Grands Pass. Niestety plan nie został w pełni zrealizowany z powodu mojego strasznego pecha. Jeszcze dzień wcześniej chwaliłam się że na żadnej wyprawie nie złapałam jeszcze gumy lecz niestety, zawsze musi być ten pierwszy raz  i to jeszcze w deszczu.  Grzesiek z Radkiem w miarę szybko zmienili mi  dętkę,  niestety Radek w czasie pompowania, urwał część wentyla i nowa dętkę szlag trafił. Zostało nam latanie starej dętki, gdyż pozostałe znajdowały się w sakwie która zabrał niedźwiedź kolo Crater Lake. Niestety! Po kilkunastu kilometrach znowu złapałam gumę (ale tym razem w przednim kole). Znów musieliśmy radzić sobie z pomocą łatki, niestety, tym razem łatka puściła :( &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Następnego dnia, po dojechaniu do Grands Pass, sporo czasu spędziliśmy w sklepie rowerowym - dokupiliśmy dętki, Grzesiek jeszcze poprawiał przy swoim rowerze przerzutki i wymieniał zniszczone łożyska. Potem pojechaliśmy do domu właściciela sklepu, aby skorzystać z netu (w mieście nigdzie nie było kafejki internetowej, a biblioteka gdzie przeważnie korzystamy z komputerów była zamknięta) i po południu na w pełni już sprawnych rowerach i nieco zaktualizowawszy bloga pojechaliśmy dalej, w kierunku Kalifornii.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kolejny nocleg spędziliśmy w u baptystów. Dostaliśmy cala klasę do swojej dyspozycji, a wcześniej uczestniczyliśmy w czymś w rodzaju nabożeństwa, gdzie modlono sie za sukces naszej wyprawy :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Rano pełni sił, zaczęliśmy wspinaczkę. Niestety, pogoda nas nie rozpieszczała. Lało niemiłosiernie. Po kilku godzinach, w strugach deszczu, minęliśmy tablice z napisem "Kalifornia".&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A w Kalifornii deszcz przecież nigdy nie pada... Podobno... &lt;/p&gt;   &lt;/div&gt;               &lt;span class="IPTautor"&gt;Agata&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyD8z2tm5OI/AAAAAAAABDw/1KNdFbmAfx4/s1600-h/paker.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyD8z2tm5OI/AAAAAAAABDw/1KNdFbmAfx4/s320/paker.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5125374343737959650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="IPTautor"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6626016613178027106?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6626016613178027106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6626016613178027106' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6626016613178027106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6626016613178027106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/welcome-in-rainy-california.html' title='Welcome in rainy California!'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RyD8z2tm5OI/AAAAAAAABDw/1KNdFbmAfx4/s72-c/paker.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5450447947628942349</id><published>2007-10-23T14:31:00.000-07:00</published><updated>2007-10-23T14:53:18.159-07:00</updated><title type='text'>Crater Lake  czyli Rysy na rowerze</title><content type='html'>&lt;div class="BlogWpisTresc"&gt;     &lt;p&gt;Znowu amerykańskie góry dają nam w kość!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po dwóch dniach jazdy doliną, ponownie wjechaliśmy w Kaskady, skuszeni legendarnym pięknem &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Kraterowe"&gt;Crater Lake&lt;/a&gt;.  Ale po kolei.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z Salem ruszyliśmy razem, dalej na południe, w kierunku Eugene. Radek postanowił coś zjeść, więc aby nie tracić czasu, rozdzieliliśmy się (ja i Agata jedliśmy wcześniej). Drogą wijącą się wzdłuż autostrady dotarliśmy do miasteczka oddalonego o ok. 30km od Eugene. Skontaktowaliśmy się z Radkiem - okazało się, że był już w Eugene.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Następny dzień upłynął nam na naprawach rowerów, zakupach w sklepie turystycznym REI i wizycie w bibliotece. Pod REIą spotkaliśmy Joe'ego który dał nam namiar do Eda Gudersona, cyklisty z pobliskiego &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Creswell%2C_Oregon"&gt;Creswell&lt;/a&gt;. Ed zaproponował nam nocleg u siebie. W drodze do Creswell jechaliśmy przez najgęstszą chyba mgłę, jaką widziałem w życiu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ed okazał się ciekawym człowiekiem. Ten informatyk, po zwolnieniu z pracy kilka lat temu, dożywa emerytury jeżdżąc na rowerze, angażując się społecznie oraz konstruując pojazdy elektryczne. Dał nam schronienie w swoim domku letnim. Rano zrobił z nami wywiad do lokalnej gazety, którą współredaguje, Radkowi dał namiot, a mi pomógł w naprawie roweru.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dzięki, Ed!&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Gdy wyruszaliśmy z Creswell około południa, nic nie zapowiadało nadchodzącego górskiego hardcore'u. Trasa wiodła doliną rzeki, łagodnie pod górkę. Przed nami było 25 km wydzielonej asfaltowej ścieżki rowerowej, poprowadzonej dawnym torowiskiem. Ale za kolejną miejscowością zaczęło się piekło rowerzysty - górska, szutrowa droga o nachyleniach przekraczających 30%. Przez cale 7 km podjazdu pchaliśmy rowery. Piękna pogoda i widoki nieco nam ów znój zrekompensowały. Ze szczytu roztaczała się piękna panorama - ośnieżone wierzchołki gór w oddali, kopalnie złota na sąsiednich zboczach, kilkusetmetrowe przepaście.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Namioty rozbiliśmy w trochę zarośniętym dawnym nawrocie dla ciężarówek z drewnem i rozpaliliśmy ognisko. Byliśmy na wysokości 1500 m n.p.m.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kolejny dzień - zjazd. Było tak stromo, że Agata spaliła uszczelkę w hamulcu rolkowym! Na początku jeszcze szutrówka, potem asfaltową szosą zjechaliśmy na ok. 300 m n.p.m., po to, aby zacząć kolejny mozolny podjazd do Crater Lake, na wysokość... 2500 m! Zajęło nam to cały dzień wspinaczki, tym razem szosą i na siodełkach, ale z prędkościami rzędu 8-12km/h.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rx5rdl8VxyI/AAAAAAAABAI/zIMnVL1Ublw/s1600-h/psdjfodsfh%3Bsdofg.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rx5rdl8VxyI/AAAAAAAABAI/zIMnVL1Ublw/s320/psdjfodsfh%3Bsdofg.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5124651582139778850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Crater przywitało nas gwieździstym niebem oraz... mrozem i śniegiem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Grzesiek&lt;/p&gt;   &lt;/div&gt;               &lt;span class="IPTczas"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="IPTautor"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5450447947628942349?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5450447947628942349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5450447947628942349' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5450447947628942349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5450447947628942349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/crater-lake-czyli-rysy-na-rowerze.html' title='Crater Lake  czyli Rysy na rowerze'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rx5rdl8VxyI/AAAAAAAABAI/zIMnVL1Ublw/s72-c/psdjfodsfh%3Bsdofg.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6561319112212538137</id><published>2007-10-19T14:25:00.000-07:00</published><updated>2007-10-23T14:31:40.114-07:00</updated><title type='text'>Tajemnice Salem</title><content type='html'>Podczas naszych wypraw każdy nocleg jest dość nietypowy. Nigdy nie wiemy, gdzie tym razem będziemy rozbijać namioty. Czasami pytamy sie o "kawałek trawy" właścicieli działek, lub śpimy gdzieś na jakimś "piece of grass", a nawet w parku. Przeważnie nie ma problemu ze znalezieniem dogodnego miejsca, szczególnie tu, w Stanach, gdzie ludzie są bardzo przyjaźnie nastawieni i raczej nie odmawiają pomocy. A gdy pada deszcz i jesteśmy przemoczeni, mamy niemal pewność że znajdzie się sucha , ciepła miejscówka do spania.&lt;br /&gt;Ale w Salem było zupełnie inaczej..... Myśleliśmy o schronisku  młodzieżowym , słynnej YMCA. Niestety, na miejscu okazało się że YMCA w Salem to kompleks sportowy nie oferujący noclegów. Po dłuższych namysłach recepcjonistek, dostaliśmy namiary do innego schroniska. Było położone w centrum miasta, takie zwykłe studenckie spanie. Zainteresowała nas tylko ogromna ilość rowerów przy wejściu... Grzesiek i Radek od razu postanowili skorzystać z pryszniców - w drodze do łaźni dowiedzieli się, że byliśmy w... noclegowni dla bezdomnych! Radek uciekł spod prysznica, Grzesiek dokończył kąpiel (podobno warunki były nadspodziewanie dobre), ale zdecydowaliśmy s jednak że spać będziemy gdzieś pod chmurką  w naszym namiotach ;)&lt;br /&gt;Pojechaliśmy więc do parku na przedmieściach. Niestety miejsce to bardziej przypominało las, który był tak gęsty, że ciężko było znaleźć skrawek ziemi pod namiot. Również w pobliskich domach nie chciano nam udostępnić kawałka  trawy na  noc :(  ludzie zachowywali się bardzo dziwnie i nieufnie.&lt;br /&gt;Zniechęceni wróciliśmy do parko-lasu i ruszyliśmy wgłąb. Było ciemno i dość nieprzyjemnie, a Grzesiek i Radek tą mroczną atmosferę podgrzewali jeszcze głupimi opowiadaniami. Nagle pojawiły się 3 osoby - dwie dziewczyny i chłopak ubrany w sutannę. Wyglądali, jakby szli odprawić czarną mszę. Wtedy stwierdziłam, ze na pewno nie będę tu nocować  i wróciliśmy do centrum Salem. Było już bardzo późno, znaleźliśmy "normalny" park, rozłożyliśmy namioty i poszliśmy spać. Nie można było tak od razu? :)&lt;br /&gt;I tak to wygląda -  to nasze spanie. Czasami straszne, jak w Salem, niekiedy cieszymy się jak dzieci, gdy przemoczeni znajdujemy suche, ciepłe miejsce u kogoś. Zawsze jest inaczej i to właśnie jest ciekawe. Chociaż mam nadzieje, że takich noclegów jak w Salem już nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agata&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6561319112212538137?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6561319112212538137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6561319112212538137' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6561319112212538137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6561319112212538137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/tajemnice-salem.html' title='Tajemnice Salem'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6679327757553977242</id><published>2007-10-18T07:44:00.000-07:00</published><updated>2007-10-18T08:00:20.361-07:00</updated><title type='text'>Trasa wyprawy z kosmosu!</title><content type='html'>Chcesz zobaczyć trasę naszej wyprawy z kosmosu? Odpal Google Earth!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli jeszcze nie wiesz co to Google Earth to&lt;a href="http://earth.google.com/intl/pl/download-earth.html"&gt; kliknij tutaj&lt;/a&gt;, przejdziesz na jego stronę. Następnie  "Pobierz program Google Earth", ściągnij i zainstaluj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli masz już zainstalowany program Google Earth to wystarczy pobranie jednego pliku, aby przeglądać naszą trasę. &lt;a href="http://www.devagroup.pl/e2007/roundtrip.kmz"&gt;Kliknij tutaj&lt;/a&gt; (Roundtrip)  aby pobrać plik. Program Google Earth uruchomi się automatycznie . Miłego przeglądania - a niedługo kolejne pliki!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6679327757553977242?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6679327757553977242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6679327757553977242' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6679327757553977242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6679327757553977242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/trasa-wyprawy-z-kosmosu.html' title='Trasa wyprawy z kosmosu!'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6843267457030541105</id><published>2007-10-16T11:31:00.000-07:00</published><updated>2007-10-16T11:32:14.173-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Action Bent'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rowery poziome redmond'/><title type='text'>Przygoda z poziomkami</title><content type='html'>&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/user/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-1.jpg" alt="" /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CgvX5RBVGUc"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CgvX5RBVGUc" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6843267457030541105?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6843267457030541105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6843267457030541105' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6843267457030541105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6843267457030541105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/przygoda-z-poziomkami.html' title='Przygoda z poziomkami'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2660145874898391280</id><published>2007-10-16T09:08:00.000-07:00</published><updated>2007-10-16T09:13:46.149-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='eugene'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rowery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bike'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amtrak sucks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bicycle'/><title type='text'>Amtrak zabójca</title><content type='html'>Wczoraj postanowiliśmy powtórzyć eksperyment z podróżowaniem w&lt;br /&gt;oddzieleniu. Nie dogadujemy się za dobrze, więc to wydaje się&lt;br /&gt;najlepszym wyjściem. W Salem obejrzeliśmy jeszcze wspólnie Kapitol,&lt;br /&gt;wyjechaliśmy na rogatki miasta i każdy ruszył swoją drogą do &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Eugene%2C_Oregon"&gt;Eugene&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja droga rozpoczęła się od Jack in the Box. Dwa pyszne hamburgery,&lt;br /&gt;do tego trochę frytek i cola. Ruszyłem około 16-tej w 113km drogę.&lt;br /&gt;Wybrałem wariant najszybszy. Wzdłuż autostrady biegnie stara droga do&lt;br /&gt;miasta Albany przez Jefferson. Stamtąd stanowa 99 East. Pierwszy&lt;br /&gt;odcinek był fantastyczny. Pagórkowaty krajobraz, stadniny koni,&lt;br /&gt;winorośla na zboczach (Oregon słynie z najlepszych win w USA). W Albany&lt;br /&gt;byłem przed zmrokiem, wstąpiłem na chwilę do McDonalda. Gdy wyszedłem,&lt;br /&gt;właśnie zapadał zmrok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga do Eugene była prosta i prawie pusta. Przez 44 mile minęło mnie&lt;br /&gt;może z 10 ciężarówek. Jadąc w totalnych ciemnościach po idealnie&lt;br /&gt;równym asfalcie (jak na standardy Oregonu) łatwo wpadłem w zadumę nad&lt;br /&gt;swoim życiem, studiami, pracą. Czasem tylko spoglądałem w górę, modląc&lt;br /&gt;się by z chmury nade mną nie zaczeło padać. Na szczęście na dobre&lt;br /&gt;lunęło dopiero tuż przed miastem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle usłyszałem Amtraka. Jadący po torach wzdłuż drogi olbrzym&lt;br /&gt;trąbił jak szalony. Przebudzony z nirwany, zjechałem na pobocze, które&lt;br /&gt;w tym miejscu nie było utwardzone. Spadłem z drogi i sturlałem się do&lt;br /&gt;przydrożnego rowu. Na szczęście nie doznałem żadnych obrażeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxTiul8VxRI/AAAAAAAAA6A/jpgJ5O_kNBQ/s1600-h/eugene+city+hall.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxTiul8VxRI/AAAAAAAAA6A/jpgJ5O_kNBQ/s320/eugene+city+hall.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121967966314153234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Umówiłem się z Grześkiem i Agatą w Eugene City Hall. Była&lt;br /&gt;godzina 11 (przez godzinę przeczekiwałem deszcz na przedmieściach),&lt;br /&gt;za mną szmat drogi, lał deszcz. Korzystając z dogodnej architektury budynku&lt;br /&gt;- zadaszone atrium - znalazłem drewniany stół z ławkami i położyłem się spać.&lt;br /&gt;Nic niezwykłego by w tym nie było, gdyby nie fakt że obok znajdował się komisariat&lt;br /&gt;policji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż dziwne że nie zobaczyłem ponurych twarzy mundurowych, nie musiałem&lt;br /&gt;się tłumaczyć, ani nic. Co więcej, po przebudzeniu o 8.00,&lt;br /&gt;spostrzegłem, że stojący obok kosz na śmieci jest już opróżniony. Widać&lt;br /&gt;hipisowski rodowód miasta odcisnął swoje piętno i nikogo nie razi&lt;br /&gt;podróżnik śpiący na ziemi głównego urzędu miejskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano obudziłem się, zadzwoniłem do Grześka. Byli jeszcze 40 km przed&lt;br /&gt;miastem (sic!) Pojechałem więc obejrzeć park  miejski i uniwersytet.&lt;br /&gt;Kampus jest niesamowity. Raczej nie da się porównać do mojego UKSW.&lt;br /&gt;Teraz w głównej alei trwa targ dobroczynny. Jak wyczytałem w lokalnej&lt;br /&gt;gazecie, szacuje się że przyniesie 7 tys. dolarów zysku. Planowany jest&lt;br /&gt;też jakiś koncert, więc nic nie stoi na przeszkodzie żebym pozostał w&lt;br /&gt;tym studenckim mieście do jutra. A potem - Crater Lake czyli 140 mil&lt;br /&gt;wspinania się w górę. Później - Klamanta Falls i Kalifornia!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2660145874898391280?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2660145874898391280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2660145874898391280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2660145874898391280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2660145874898391280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/amtrak-zabjca.html' title='Amtrak zabójca'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxTiul8VxRI/AAAAAAAAA6A/jpgJ5O_kNBQ/s72-c/eugene+city+hall.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7877954966411692009</id><published>2007-10-15T11:02:00.000-07:00</published><updated>2007-10-15T11:15:32.987-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gosspel Mission'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='homeless'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bezdomni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Salem'/><title type='text'>Freddie Mercury, Gospell Mission i czarna msza.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxOt518VxQI/AAAAAAAAA54/rsYZu-Ca2i8/s1600-h/gosspel_mission.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxOt518VxQI/AAAAAAAAA54/rsYZu-Ca2i8/s320/gosspel_mission.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121628410494698754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem spotkaliśmy się przed Kapitolem w Salem. Dzięki tym paru godzinom separacji atmosfera w naszym zespole nieco się poprawiła.&lt;br /&gt;Postanowiliśmy zajrzeć do YMCA i poznać ceny noclegów. Niestety YMCA w Salem nie oferuje zakwaterowania tylko... karnet na zajęcia sportowe. Recepcjonista podał nam adres Gosspel Mission. Stwierdzil, że to dobre miejsce dla nas i na pewno znajdziemy tam nocleg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faktycznie, przed drzwiami stało dużo rowerów. Wcale jednak nie należały do turystów. Trafiliśmy do schroniska dla bezdomnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek ze schroniska przypominał Freddiego Mercury'ego. Spytał "How old are You, Guys?". Odpowiedzieliśmy ze 25. Poprosił o ID. Najpierw usilnie próbował wpisać nas do systemu (nie wiem, chyba chodziło o zarejestrowanie jako bezdomnego), a kiedy wytłumaczyliśmy mu nasze zamiary, w drodze wyjątku, bez rejestracji zaprowadził nas do łazienki. Grzesiek bardzo się ucieszył, ja trochę mniej. Brałem prysznic dzień wcześniej. Jednak wpadłem w instytucjonalną koleinę systemu Gosspel Mission, dostałem ręcznik i mydło niemalże wylądowałem pod prysznicem razem z bezdomnymi.&lt;br /&gt;Po drodze jeszcze człowiek zarządzający myjnią spytał mnie "Do You have a home?" Odpowiedziałem twierdząco, ale podejrzewam że wielu z ludzi tam przychodzących odpowiada tak jak ja. Co niekoniecznie odpowiada rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem. Grzesiek umyty i pachnący (serio!!!) zjawił się po parunastu minutach.&lt;br /&gt;Być bezdomnym w Salem - bezcenne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O czarnej mszy, satanistach i noclegu chciał napisać Grzesiek, jemu więc zostawiam tę historię do dokończenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7877954966411692009?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7877954966411692009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7877954966411692009' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7877954966411692009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7877954966411692009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/freddie-mercury-gospell-mission-i.html' title='Freddie Mercury, Gospell Mission i czarna msza.'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RxOt518VxQI/AAAAAAAAA54/rsYZu-Ca2i8/s72-c/gosspel_mission.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3931637979811563128</id><published>2007-10-13T11:10:00.000-07:00</published><updated>2007-10-13T11:12:28.135-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hoh Rain Forest rower rowery bike bicycle'/><title type='text'>Seattle + Hoh Rain Forest</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-7sTnzZfsLk"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-7sTnzZfsLk" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oMTXWSfTCmk"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oMTXWSfTCmk" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3931637979811563128?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3931637979811563128/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3931637979811563128' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3931637979811563128'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3931637979811563128'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/seattle-hoh-rain-forest.html' title='Seattle + Hoh Rain Forest'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5912145487945538814</id><published>2007-10-13T04:54:00.000-07:00</published><updated>2007-10-13T04:59:33.703-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rowery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amtrak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bike'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bicycle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adventure'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyprawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='expedition'/><title type='text'>Amtrak</title><content type='html'>zaległy film z podróży NY - Seattle (z przesiadką w Chicago)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oPjNOBv8xXE"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oPjNOBv8xXE" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5912145487945538814?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5912145487945538814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5912145487945538814' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5912145487945538814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5912145487945538814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/amtrak.html' title='Amtrak'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-4440761159142913651</id><published>2007-10-11T16:30:00.000-07:00</published><updated>2007-10-11T16:38:56.255-07:00</updated><title type='text'>Dwa dni w Portland</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rw6z_V8VxOI/AAAAAAAAA5A/Mw9qR_bCcuc/s1600-h/prtlnd.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rw6z_V8VxOI/AAAAAAAAA5A/Mw9qR_bCcuc/s320/prtlnd.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5120227727170192610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie chcieliśmy wcale spędzać tu aż tyle czasu. Mamy przecież spore opóźnienie, Agata musi zdążyć na swój samolot, ja na uczelnię. Niestety, miasto oznacza: możliwosc skorzystania z internetu, zrobienie rozliczeń finansowych (zrezygnowaliśmy ze wspólnego budżetu), no i duużo hamburgerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Lloyd Center zrobiliśmy koszulki z nadrukami Demartu i ActionBent. Trafiłem też na nie lada gratkę - buty New Balance za 15 dolców. Długo się nie namyślałem i zakupiłem. Ciekawe jak długo przetrzymają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portland to miasto żulerii. Kręci się tutaj naprawdę niesamowicie dużo bezdomnych - okupują McDonaldy, biblioteki publiczne, skwery, są po prostu wszędzie. Punktem szczytowym ich aktywności jest nabrzeże rzeki, gdzie nocują, grają w karty i piją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem wpadliśmy jeszcze do Backspace. Klubo-kawiarnia, z możliwością odpłatnego skorzystania z internetu. Miejsce bardzo podobne do warszawskiej Aurory czy Jadłodajni Filozoficznej. Wczoraj trafiliśmy na koncert kapeli punk-rockowej. Ale kiedy podszedłem do baru kupić piwo, okazało się, że alkohol można pić tylko w wyznaczonej strefie. W trakcie konceru te kilka metrów kwadratowych zapełniło się absurdalnie w stosunku do całej wielkości lokalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze dziś opuszczamy Portland i kierujemy się w strone Salem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-4440761159142913651?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/4440761159142913651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=4440761159142913651' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/4440761159142913651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/4440761159142913651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/dwa-dni-w-portland.html' title='Dwa dni w Portland'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Rw6z_V8VxOI/AAAAAAAAA5A/Mw9qR_bCcuc/s72-c/prtlnd.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-750087886087636449</id><published>2007-10-08T10:03:00.000-07:00</published><updated>2007-10-08T10:42:24.503-07:00</updated><title type='text'>P o r t l a n d</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RwpqIV8VxBI/AAAAAAAAA1E/DvkDM3qvDv0/s1600-h/250px-Redmond_bicycle_sign.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RwpqIV8VxBI/AAAAAAAAA1E/DvkDM3qvDv0/s320/250px-Redmond_bicycle_sign.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5119020618021717010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uff, to był naprawdę hardcore. Najpierw udało nam się opuścić &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Redmond%2C_Washington"&gt;Redmond&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;  Nocowalismy w parku na obrzeżach miasta. Rano obudzili nas ... policjanci.&lt;br /&gt;Grzecznie poprosili o pozostawienie po sobie porządku i życzyli miłej drogi.&lt;br /&gt;Have a nice trip guys!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i ... cofnęlismy się znowu do Redmond, żeby oddać zakupiony dzień wcześniej rower Agaty. Obecny stan rowerów to:&lt;br /&gt;- dwie poziomki &lt;a href="http://www.actionbent.com/"&gt;Action Bent&lt;/a&gt; i&lt;br /&gt;- rower Grześka na którym jedzie Agata.&lt;br /&gt;No więc zostawiliśmy Randy'emu na głowie wysyłkę naszych (mojego i Agaty) starych bajków do NY i ruszyli smy w drogę. High time !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż za Redmond zaczęło padać. Na pierwszy nocleg zostaliśmy zaproszeni do wielkiego magazynu, hurtowni. Właściciel przygotowywał pomiesczenia pod wynajem dla jakiejś firmy. Zaprosił nas a my z tego zaproszenia skorzystaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wjechaliśmy w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_Kaskadowe"&gt;Góry Kaskadowe&lt;/a&gt;. Pogoda bardzo deszczowa. "It's raining all year long".&lt;br /&gt;Drzewa obrośnięte mchem, niczym te w &lt;a href="http://picasaweb.google.com/wyprawa.usa/HohRainForest"&gt;Hoh Rain Forest&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Dotarliśmy do miasteczka Mineral gdzieś u stóp &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mt_Rainier"&gt;Mt. Rainier&lt;/a&gt; - góry "bardziej deszczowej". Niestety, pogoda uniemożliwiła obserwację wulkanu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następny dzień był prawdziwym wyczynem. Wspinaczka po starym szlaku kolejki- z 500 m. n.p.m. na wysokość blisko 1000 m. Wszystko w strugach deszczu, po szutrowej drodze. I na koniec wielki zawód- brak mostu. Powrót to blisko 10-kilometrowy rajd w dół.&lt;br /&gt;Bilans:&lt;br /&gt;- dzień stracony przez niezaktualizowaną mapę&lt;br /&gt;- starte klocki hamulcowe&lt;br /&gt;- całkowite przemoczenie ubrań&lt;br /&gt;Uratował nas pan John Miller - inżynier drogowy, dając schronienie w chacie socjalnej drwali. Przywiózł piwo, wysuszył ubrania. Rano jak nowo narodzeni ruszyliśmy w dalszą podróż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy wyjechaliśmy z Gór Kaskadowych, przestało padać. Następny nocleg mieliśmy już 60 km przed Portland, w garażu. Do końca wysuszyliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy dalej. Po drodze jeszcze jedna wspinaczka, a potem już długa i monotonna jazda wzdłuż autostrady do &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Portland_%28Oregon%29"&gt;Portland&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Wczoraj wieczorem dojechaliśmy do miasta, położonego w stanie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Oregon"&gt;Oregon&lt;/a&gt;, gdzie McDonald's nie obciążony podatkiem smakuje lepiej niz gdziekolwiek indziej.&lt;br /&gt;Viva Tax-free Oregon state!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-750087886087636449?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/750087886087636449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=750087886087636449' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/750087886087636449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/750087886087636449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/p-o-r-t-l-n-d.html' title='P o r t l a n d'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RwpqIV8VxBI/AAAAAAAAA1E/DvkDM3qvDv0/s72-c/250px-Redmond_bicycle_sign.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5343795358661469690</id><published>2007-10-03T15:36:00.000-07:00</published><updated>2007-10-03T15:38:28.651-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NY Nowy Jork New York rower rowery wyprawa'/><title type='text'>NY raz jeszcze - teraz przy świetle dziennym</title><content type='html'>Zapraszamy !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/x5t7odW8fvU"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/x5t7odW8fvU" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt; &lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5343795358661469690?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5343795358661469690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5343795358661469690' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5343795358661469690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5343795358661469690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/ny-raz-jeszcze-teraz-przy-wietle.html' title='NY raz jeszcze - teraz przy świetle dziennym'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3365422164475959097</id><published>2007-10-03T03:05:00.000-07:00</published><updated>2007-10-03T03:07:46.900-07:00</updated><title type='text'>Wylot - zaległy film</title><content type='html'>Zapraszamy do obejrzenia zaległego filmu z wylotu do NY. Jest tam i Radek, który się pakuje i Agata, która mówi że ma dobre samopoczucie, a nawet Grzesiek który chwali się, że dobrze się spakował. Poza tym w tle: samoloty, stewardessa oraz przedsmak Ameryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WYlmCd2lJnM"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WYlmCd2lJnM" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3365422164475959097?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3365422164475959097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3365422164475959097' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3365422164475959097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3365422164475959097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/10/wylot-zalegy-film.html' title='Wylot - zaległy film'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-834446977233461826</id><published>2007-09-27T22:48:00.000-07:00</published><updated>2007-09-28T00:40:44.886-07:00</updated><title type='text'>ACTION BENT Brand New Sponsor</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Do ekskluzywnego grona sponsorow dolaczyla wlasnie amerykanska firma produkujaca rowery poziome Action Bent. Otrzymalismy dwa rowery poziome, na ktorych bedziemy kontynuowac nasza podroz.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvyZOV8VwSI/AAAAAAAAAk4/MqAHc_UPI4E/s1600-h/DSCN5123.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5115131748473487650" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvyZOV8VwSI/AAAAAAAAAk4/MqAHc_UPI4E/s320/DSCN5123.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wlasciciel pojechal wlasnie na targi rowerowe do Las Vegas. Przejelismy wiec kontrole nad firma ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Czasami zastanawiamy sie czy faktycznie tkwi w nas tak duzy potencjal, czy jestesmy tylko na tyle bezczelni ze nikt nie jest w stanie nam odmowic ;-)&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Radklifus&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-834446977233461826?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/834446977233461826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=834446977233461826' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/834446977233461826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/834446977233461826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/nowy-sponsor-wyprawy-action-bent.html' title='ACTION BENT Brand New Sponsor'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvyZOV8VwSI/AAAAAAAAAk4/MqAHc_UPI4E/s72-c/DSCN5123.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7197172055838932096</id><published>2007-09-27T21:56:00.000-07:00</published><updated>2007-09-28T00:36:22.799-07:00</updated><title type='text'>Frame breakdown :(</title><content type='html'>Wczoraj wrocilismy do Redmont z dwudniowego wypadu do Olympic National Park. Grzesiek i Radek postanowili jednak zakupic rowery poziome i kontynuowac podroz na nowych, nietypowych dwukolowcach. Chyba teraz bede sie cieszyc z kazdego podjazdu, zeby dogonic chlopakow na moim klasycznym bike’u. Poziomki rozwijaja niezla predkosc na prostej drodze, za to pod gorke nie sa juz takie szybkie wiec szanse sa dosc wyrownane ;) Do czego to doszlo - jeszcze polubie podjazdy, ktorych do tej pory nie cierpialam! Oby tylko moj rower dal rade, bo poki co, wyglada na to, ze bede musiala kupic nowa rame. Zerwal sie gwint mocujacy wklad suportowy. W Port Angeles bylismy w serwisie, gdzie mechanik probowal ratowac sytuacje, ale klej wytrzymal tylko 100km jazdy, a my mamy jeszcze przed soba prawie 3000!!&lt;br /&gt;Zastanawiam sie jak moglo dosc do tak powaznego uszkodzenia; przeciez rower mial zrobiony pelny przeglad tuz przed wyjazdem. Od tamtej pory przejachalam nim kilkaset kilometrow, skad ten luz? Czy mozliwe jest wklad suportowy zostal krzywo wkrecony? Przez ta usterke do Hoh Rain Forest dotarlismy z Port Angeles stopem i podmiejskim autobusem, a rowery zostawilismy w serwisie, w nadziei, ze dzieki temu klej lepiej zwiaze. Do Hoh dojechalismy poznym wieczorem, gdyz na drodze byl bardzo maly ruch i po dlugim czekaniu zabral nas pierwszy przejezdzajacy samochod, ktorego kierowca okazal sie pracujacy w parku lesniczy. Rano szybkim krokiem przeszlismy Szlak Chwaly Mchu i Szlak Swierkowy. W powrotnej drodze odebralismy rowery. Na poczatku bylo pieknie - 100km bez problemu i… poscil klej w gwincie. Znowu znalazlam sie w punkcie wyjscia.&lt;br /&gt;Dzieki szybkiej akcji pomocy z domu, juz wiem, ze da sie tam zmienic gwint z angielskiego na wloski. Malo mi to mowi, ale najwazniesza dla mnie jest informacja ze rower da sie naprawic. I to jest najwazniejsze... niestety tutaj w serwisie sie tego nie podjeli, powiedzieli ze taniej wyjdzie znienic rame. Tak wiec teraz mam kilka opcji do rozwazenia.&lt;br /&gt;W Seattle jest komis rowerowy, gdzie mozna dostac jakies uzywane ramy. Mysle tez powaznie o kupnie nowego bike'a - widzialam dzis K2 bardzo podobny do mojego, osprzet prawie taki sam (glownie shimano deore) + hamulce tarczowe za 460 dolcow. Cena wydaje sie byc dosc korzystna... albo trzecia opcja - pojade na Grzeska starym bicyklu, a mojego focusa wysle do NY i odbiore go tuz przed odlotem do Polski.&lt;br /&gt;Coz… tak sie czasem dzieje :(&lt;br /&gt;Jutro dzien podjecia decyzji. Mam nadzieje, ze pojdzie dosc latwo i szybko ruszymy w dalsza trase, bo czasu coraz mniej. Bedziemy musieli troche wcisnac na pedaly. Oby to juz byl koniec niemilych niespodzianek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aga&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7197172055838932096?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7197172055838932096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7197172055838932096' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7197172055838932096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7197172055838932096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/wczoraj-wrocilismy-do-redmont-z.html' title='Frame breakdown :('/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-881446264426036821</id><published>2007-09-27T01:38:00.000-07:00</published><updated>2007-09-27T09:31:54.859-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Olympic National Park'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rowery poziome'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdjecia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Seattle'/><title type='text'>Nowe zdjęcia z Półwyspu Olympic i nie tylko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvvZa18VwQI/AAAAAAAAAjw/YMNI_pOCyWE/s1600-h/agata+phone.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvvZa18VwQI/AAAAAAAAAjw/YMNI_pOCyWE/s200/agata+phone.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5114920856989319426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Halo ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowe zdjęcia z wyprawy, w tym z jazdy naszymi nowymi rowerami już są na Picasie - &lt;a href="http://picasaweb.google.com/wyprawa.usa/"&gt;http://picasaweb.google.com/wyprawa.usa/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nasze albumy możecie też przeglądać po kliknięciu w baner Picasy pod profilami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sukcesywnie będziemy dosyłać nowe porcje fotografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radek, Grzegorz, Agata&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-881446264426036821?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/881446264426036821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=881446264426036821' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/881446264426036821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/881446264426036821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/nowe-zdjecia-z-polwyspu-olimpic-i-nie.html' title='Nowe zdjęcia z Półwyspu Olympic i nie tylko'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvvZa18VwQI/AAAAAAAAAjw/YMNI_pOCyWE/s72-c/agata+phone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-6505345375274851774</id><published>2007-09-26T10:08:00.000-07:00</published><updated>2007-09-27T04:25:22.785-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Olympic National Park'/><title type='text'>Nocny wpis</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Jest 0.35 w nocy. Siedzę w Action Bent i ściągam nagrania z kamery. Wypożyczylismy "poziomki" pod pretekstem nagrania czegoś w rodzaju filmu reklamowego i teraz trzeba się z tego rozliczyć. Randy, właściciel firmy wyjeżdża jutro rano na targi rowerowe do Las Vegas, więc nie mam za dużo czasu. Nie wiem nawet czy uda się kupić od niego te rowery. A bardzo chciałbym resztę trasy przejechać na poziomie ;-) &lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Ostatnie dwa dni spędziliśmy w Olympic National Forest. Piękne miejsce. Z jednej strony przypomina nasze Podhale, a z drugiej miasto takie jak Port Angeles (to port oceaniczny). Dalej na zachód prowadzi droga do &lt;a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Hoh_Rain_Forest_Maples.JPG"&gt;Hoh Rain Forest&lt;/a&gt;, jednego z piękniejszych miejsc North West Washington. Niestety, nie było mi dane zobaczyć lasów deszczowych, które wzięły we władanie deszcz i mgła.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Mgły (a nawet burze) zawisły także nad naszym teamem. Konflikty, które od pewnego czasu trawią naszą ekipę, osiągnęły masę krytyczną. Tak więc pozostawiam Grzechowi opowieść o przepięknej krainie Olympic National Park. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Sequiem to bardzo szczególna miejscowość na naszej drodze. Dzięki unikalnemu położeniu znajduje się w strefie bardzo niewielkich opadów. Takie zjawisko to &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Rain_shadow"&gt;cień opadowy&lt;/a&gt;. Góry zatrzymują ciężkie deszczowe chmury, przepuszczając ciepłe i suche powietrze. &lt;/div&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Rain_shadow"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;radklifus&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-6505345375274851774?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/6505345375274851774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=6505345375274851774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6505345375274851774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/6505345375274851774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/jest-0.html' title='Nocny wpis'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-1372775142108142698</id><published>2007-09-24T10:49:00.000-07:00</published><updated>2007-09-24T10:50:18.625-07:00</updated><title type='text'>wreszcie film !</title><content type='html'>zapraszamy do obejrzenia naszego filmu z Nowego Yorku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/g7QD9sOBV7E"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/g7QD9sOBV7E" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt;&lt;/embed&gt;  &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-1372775142108142698?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/1372775142108142698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=1372775142108142698' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/1372775142108142698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/1372775142108142698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/wreszcie-film.html' title='wreszcie film !'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2762930604114101672</id><published>2007-09-23T04:13:00.000-07:00</published><updated>2007-09-25T22:35:49.382-07:00</updated><title type='text'>Redmond</title><content type='html'>Witamy  &lt;div&gt; &lt;/div&gt;  &lt;div&gt;Dotarlismy do Redmond. Sciezki rowerowe sa naprawde niesamowite. Nie dosc, ze robione sa wylacznie z asfaltu, to jeszcze podzielone kierunkiem ruchu! A na drogach wydzielone specjalne pasy rowerowe (marzenie...). &lt;/div&gt;  &lt;div&gt;Aby przejechac przez Jezioro Waszyngtona , musielismy wsiasc do autobusu. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvZOxl8VvNI/AAAAAAAAASQ/_4zgbum9CPY/s1600-h/D---SCN5065.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvZOxl8VvNI/AAAAAAAAASQ/_4zgbum9CPY/s200/D---SCN5065.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113361040831528146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nasze rowery jechaly na specjalnym bagazniku umieszczonym przed przednia szyba autobusu. &lt;/div&gt;  &lt;div&gt;W autobusie ucielismy sobie mila rozmowe z jednym z pasazerow, prawdopodobnie uslyszal ja kierowca. Widocznie nasza opowiesc tak mu sie spodobala, ze postanowil nie pobierac od nas oplaty za przejazd. Thanks !&lt;/div&gt;  &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Redmont udalo nam sie wypozyczyc rowery poziome.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvZPFF8VvOI/AAAAAAAAASY/Mtopvy6vdeI/s1600-h/DSCN5069.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvZPFF8VvOI/AAAAAAAAASY/Mtopvy6vdeI/s200/DSCN5069.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5113361375838977250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sa to dwa rowery &lt;a href="http://www.actionbent.com/"&gt;Action Bent&lt;/a&gt; jeden amortyzowany (moj) drugi sztywny (Grzeska). Agata przywiazana jest do klasycznego jednosladu, a wiec goni nas z... pelnym bagazem ;-) he, he&lt;br /&gt;Serio  mowiac to udalo nam sie zainstalowac w Grzeska rowerze bagaznik i tylko ja jade  "na pusto" &lt;/div&gt;  &lt;div&gt;Teraz jestesmy w drodze do National Olympic Park.&lt;br /&gt;Pozdrawiamy&lt;/div&gt;  &lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2762930604114101672?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2762930604114101672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2762930604114101672' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2762930604114101672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2762930604114101672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/redmont.html' title='Redmond'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RvZOxl8VvNI/AAAAAAAAASQ/_4zgbum9CPY/s72-c/D---SCN5065.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5142391813817774068</id><published>2007-09-20T15:28:00.000-07:00</published><updated>2007-09-20T15:29:59.211-07:00</updated><title type='text'>zaproszenie do kina</title><content type='html'>juz niedlugo zapraszamy do kina na przeglad filmu offowego;)&lt;br /&gt;czyli videorelacji z naszych podrozy na naszym  kanale youtube&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5142391813817774068?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5142391813817774068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5142391813817774068' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5142391813817774068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5142391813817774068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/zaproszenie-do-kina.html' title='zaproszenie do kina'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5957406103922091132</id><published>2007-09-20T14:02:00.000-07:00</published><updated>2007-09-20T15:18:00.303-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pociąg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amtrak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bike'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bicycle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='train'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='journey'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adventure'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cascade range'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='expedition'/><title type='text'>Nowy Jork - Chicago - Seattle</title><content type='html'>Hej!&lt;br /&gt;Po trzech dniach jazdy pociagiem jestesmy juz na Zachodnim Wybrzezu, w Seattle. Podroz byla bardzo fajna i specyficzna - z naszych obserwacji wynika, ze Amtrakiem (amerykanskimi kolejami pasazerskimi) zasadniczo podrozuja emeryci, amisze (pozdrowienia dla amiszki w bluzie z kapturem ;)), trudna mlodziez, ludzie "odrzuceni przez system" oraz my :)&lt;br /&gt;Sama podroz uplywala nam w pietrowych, bardzo wygodnych i przestronnych wagonach.&lt;br /&gt;Pierwszy dzien to trasa z NY do Chicago. Krajobrazy zblizone do polskich - lasy, niewielkie kilkuhektarowe farmy, torfowiska.&lt;br /&gt;W Chicago wjechalismy na Sears Tower (najwyzszy budynek USA, super widok!) i przesiedlismy sie do"Empire Buidera". Do konca dnia i przez caly nastepny jechalismy przez monotonne pagorkowate stepy srodkowych stanow USA.&lt;br /&gt;Na dystansie kilkuset kilometrow widzielismy jedynie ogromne, ciagnace sie po horyzont farmy i pastwiska. Ogrome przestrzenie przypominajace troche islandzki interior. Kiedy przejezdzalismy  przez &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ry_Skaliste"&gt;Gory Skaliste&lt;/a&gt; , za oknami pociagu zrobilo sie calkowicie bialo i przestraszylismy sie mocno,  ze przyjdzie nam jechac w zimowych warunkach. Cale szczescie w &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cascade_Range"&gt;Gorach Kaskadowych&lt;/a&gt; bylo juz calkiem jesiennie, no a w Seattle mamy ok. 15 st. C.&lt;br /&gt;Jutro mamy zamiar spotkac sie z ludzmi z ActionBent - fmy produkujacej rowery poziome. Postaramy sie cos nagrac i wrzucic na YouTube.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzesiek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5957406103922091132?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5957406103922091132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5957406103922091132' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5957406103922091132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5957406103922091132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/hej-po-trzech-diach-jazdy-pociagiem.html' title='Nowy Jork - Chicago - Seattle'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-372395332806075840</id><published>2007-09-17T10:22:00.000-07:00</published><updated>2007-09-17T10:33:32.394-07:00</updated><title type='text'>Kolejne wiesci z frontu !</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru66Ma9aaMI/AAAAAAAAAFg/jlvouSZhNHA/s1600-h/subway_2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru66Ma9aaMI/AAAAAAAAAFg/jlvouSZhNHA/s200/subway_2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5111227349670193346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejny dzien w NYC - juz calkiem niezle oswoilismy nowa przestrzen.&lt;br /&gt;Wczoraj spalismy w lesie na dalekim Bronxie - ok. 30 km od Manhattanu.&lt;br /&gt;Dzisiaj wyprobowalismy nowa opcje - cala noc jezdzilismy roznymi liniami metra. Mozna sie calkiem niezle wyspac, ale pod dwoma warunkami - trzeba sie cieplo ubrac (pociagi sa ostro klimatyzowane) oraz pod zadnym pozorem nie klasc sie, inaczej jak spod ziemi wyrastaja policjanci i nakazuja... usiasc! Serio!&lt;br /&gt;Samo metro jest niesamowite - ogromna, rozlegla siec poprowadzona glownie tunelami, ale takze na estakadach. Praktycznie wszstkie stacje i tunele sa niesamowicie brudne, panuje tam bardzo wysyka temperartura (najprawdopodobnie wskutek uzywania klimatyzacji w pociagach i braku wentylacji) na torach zalegaja sterty smieci, na scianach widoczne sa zacieki z nieszczelnej kanalizacji, perony niemyte chyba z piedzesiat lat oraz pelno szczurow.&lt;br /&gt;Mimo tych niedogodnosci metro cieszy sie bardzo duza popularnoscia wsrod nowojorczykow :) No i jezdzi cala dobe.&lt;br /&gt;Dzisiaj mielismy tez kolejne zatargi ze strozami prawa ;) Kiedy o 8mej pojawilismy sie w Castle Clinton zeby oswobodzic nasze rowery, zastastalismy je poturbowane (pogiety blotnik), stloczone gdzies w kacie. A gdy odjezdzalismy, zatrzymal nas Ranger ze nowojorskiej sluzby parkowej, twierdzac, ze mamy poczekac na przyjazd policji, ktora wlasnie wezwal. Poczekalismy troche, ale nas wypuscil :) Dziwny ten kraj.&lt;br /&gt;Teraz siedzimy w Burger Kingu, do ktorego dojechalismy super wypasiona sciezka rowerowa wzdluz rzeki Hudson. A o 16tej odjezdzamy &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amtrak"&gt;Amtrakiem&lt;/a&gt; do Chicago.&lt;br /&gt;Grzegorz&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-372395332806075840?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/372395332806075840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=372395332806075840' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/372395332806075840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/372395332806075840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/kolejne-wiesci-z-frontu.html' title='Kolejne wiesci z frontu !'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru66Ma9aaMI/AAAAAAAAAFg/jlvouSZhNHA/s72-c/subway_2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5664258325925797841</id><published>2007-09-16T13:54:00.000-07:00</published><updated>2007-09-17T10:34:40.856-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NY'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zagubiony'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bike'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amtrak sucks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='train'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lost'/><title type='text'>Zagubilem sie w miescie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru2aS69aaLI/AAAAAAAAAFY/WUrjPChMH2M/s1600-h/rickshaws-columbus-circle.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru2aS69aaLI/AAAAAAAAAFY/WUrjPChMH2M/s200/rickshaws-columbus-circle.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5110910801990543538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wybralismy sie pociagiem do Montauk. To taka miejscowosc na koncu Long Island. Slawe w ostatnich czasach przyniosl jej kultowy juz film "&lt;a href="http://zakochany.bez.pamieci.filmweb.pl/"&gt;Zakochany bez pamieci&lt;/a&gt;" z Jimem Carreyem. Super miejsce. Troche podobne do naszych nadmorskich miejscowosci wypoczynkowych. Mimo niezbyt cieplej temperatury wykapalismy sie w Atlantyku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na razie ciezko nam powiedziec kiedy opuscimy Nowy Jork. Planowalismy zrobic to wczoraj, ale nie udalo sie nam zalatwic pozytywnie sprawy biletow na &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amtrak"&gt;Amtraka&lt;/a&gt;. Pomimo dosyc ostrej interwencji z naszej strony, pokazania patronatu ambasadora, nikt nie poczul sie do odpowiedzialnosci za karygodny blad pracownika, ktory dokonywal rezerwacji dla nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wiec krecimy sie tu i tam, szukajac sposobu na dotarcie do Seattle i nie przekroczenie naszego budzetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na domiar zlego wczoraj zgubilem sie z Grzeskiem i Agata. Pozostaje wiec sam ze swoimi myslami, karta kredytowa, oraz rozladowanym aparatem fotograficznym ;-) A naokolo Manhattan..wchodze w interakcje z kurierami, rozwozicielami pizzy, rikszarzami i wszelkiej masci rowerzystami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5664258325925797841?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5664258325925797841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5664258325925797841' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5664258325925797841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5664258325925797841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/zagubilem-sie-w-miescie.html' title='Zagubilem sie w miescie'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ru2aS69aaLI/AAAAAAAAAFY/WUrjPChMH2M/s72-c/rickshaws-columbus-circle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7032580420984114513</id><published>2007-09-14T08:04:00.000-07:00</published><updated>2007-09-14T08:12:51.318-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trip'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='central park'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowy jork'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bike'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekspedycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bicycle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='new york'/><title type='text'>Nowy Jork !</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ruqk269aaKI/AAAAAAAAAE4/9M9FtqkBp9w/s1600-h/statua.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ruqk269aaKI/AAAAAAAAAE4/9M9FtqkBp9w/s320/statua.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5110077990651979938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Hey.&lt;br /&gt;Jestesmy w centrum swiata.  N o w y   J o r k .&lt;br /&gt;Statua Wolnosci, Bronx, Queens, Broklyn - wszystko w zasiegu reki.&lt;br /&gt;Nie obylo sie oczywiscie bez niespodzianek. Na JFK Grzeska solidnie przetrzepal amerykansko - polski celnik. Jednak widac pewne uprzedzenie amerykanskich sluzb lotniskowych do Polakow.&lt;br /&gt;Nocowalismy w Central Parku. Okazuje sie ze to calkiem bezpieczne i spokojne miejsce. No moze poza incydentem z proba kradziezy pod czas snu, ktory jednak rychlo zakonczyl sie przylapaniem potencjalnego zloczyncy.&lt;br /&gt;Pierwszy mit juz prysl - amerykanie wcale nie sa grubi! Nowy Jork z pozoru tez wielki, niebotyczny i super w rzeczywistosci. Jest tez zasmiecony i nieco zdezorganizowany.&lt;br /&gt;Jeszcze w samolocie w Kalejdoskopie (pismo LOT-u) znalezlismy krotka notke o naszej wyprawie. Fajnie tak czytac o sobie! Jednak 9 godzin lotu to juz troche ponad nasze sily.&lt;br /&gt;Dzis sprobujemy kupic palmtopa, ktory umozliwi nam latwiejsze wysylanie notek i zdjec.&lt;br /&gt;Rowery sprawuja sie dobrze, folia babelkowa spelnila swoje zadanie. Ceny w USA sa porownywalne do polskich, nie zamierzamy wiec specjalnie ograniczac naszych wydatkow.&lt;br /&gt;Wczoraj przejechalismy sie nawet metrem - strasznie trzesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrawiamy&lt;br /&gt;radek, grzesiek, agata ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7032580420984114513?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7032580420984114513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7032580420984114513' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7032580420984114513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7032580420984114513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/nowy-jork.html' title='Nowy Jork !'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/Ruqk269aaKI/AAAAAAAAAE4/9M9FtqkBp9w/s72-c/statua.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2049324158615182210</id><published>2007-09-12T15:29:00.000-07:00</published><updated>2007-09-12T16:03:32.553-07:00</updated><title type='text'>12 godzin do wylotu</title><content type='html'>Nigdy nie lubiłem wieczoru tuż przed wyjazdem. Najpierw gorączkowe pakowanie, załatwianie niezałatwionych spraw, pośpiech i stres. Jednak najbardziej nie lubię nocy. Nigdy nie potrafię zasnąć tuż przed wyjazdem. Zamiast budzić się rześki i zadowolony z życia, jestem zaspany i nie do życia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wracając do wyprawy. Agata przyjechała do Warszawy. Wzięła w pracy 41 dni urlopu (!!) Grzesiek ogarnia właśnie swój bałagan i dziś chyba nie zazna snu. Ja już jestem całkowicie spakowany. Dziś namierzyłem i kupiłem mikrofon pojemnościowy do kamery. Jutro rano dzięki znacznej pomocy mojego taty, dotrzemy na Okęcie o godz. 10tej. Tam opleciemy rowery folią, sakwy skleimy taśmą klejącą, żeby spełniały wymogi celne, przedstawimy bilety i wsiądziemy do samolotu. Mam nadzieje że wszystko pójdzie dobrze. Trzymajcie za nas kciuki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha, skończyłem dziś sprawę rejestracji stowarzyszenia. Stowarzyszenie Turystyczne "Świat na rowerze" uważam za otwarte !!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam lotniczo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radkliff&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2049324158615182210?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2049324158615182210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2049324158615182210' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2049324158615182210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2049324158615182210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/12-godzin-do-wylotu.html' title='12 godzin do wylotu'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-1025573719711581907</id><published>2007-09-11T13:33:00.000-07:00</published><updated>2007-09-11T13:47:52.099-07:00</updated><title type='text'>All aboard Amtrak</title><content type='html'>Hej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie dni przed wyjazdem stoją pod znakiem gorączkowych przygotowań. Udało się załatwić folię, w którą opieczętujemy nasze rowery. Mamy już legitymacje studenckie ISIC z ubezpieczeniem na terenie USA. Mogą się przydać, choć w informatorze ISIC-a wcale nie wyczytałem dużej ilości zniżek. Mam nadzieje że uda się chociaż wykorzystać ją przy kupowaniu biletów na Amtrak (odpowiednik PKP) Znalazłem w You Tubie klip reklamowy kolei Amtrak. Bardzo klimatyczny. Ech, gdyby PKP tak reklamowało przewozy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="353"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w0MIkduzGx4"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w0MIkduzGx4" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="353"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro rano wystąpimy w programie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dzień Dobry TVN&lt;/span&gt;. Zapraszamy przed odbiorniki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-1025573719711581907?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/1025573719711581907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=1025573719711581907' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/1025573719711581907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/1025573719711581907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/all-aboard-amtrak.html' title='All aboard Amtrak'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-9052825337668035150</id><published>2007-09-07T12:40:00.000-07:00</published><updated>2007-09-07T12:44:45.397-07:00</updated><title type='text'>Jutro napad na bank ;-)</title><content type='html'>Już tylko 6 dni do odlotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpadłem dziś na lotnisko, dowiedzieć się w jaki sposób możemy przewieźć rowery. Nie trzeba wcale pakować w kartony!! To ułatwi transport na lotnisko - po prostu wsiądę na rower przed domem i dopedałuje aż przed sam terminal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano przyjąłem przesyłkę kurierską. Brand new sakwy CROSSO DRY. O ich walorach rozpisywałem się już, ale wspomnę jeszcze, że są całkowicie wodoodporne . Teraz, po ostatniej Masie Krytycznej, potrafię docenić te cechę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro czeka mnie przejście z bankiem.  W zeszłym tygodniu poszedłem z moim ojcem do pewnego banku. Celem wizyty miałobyć wyrobienie dodatkowej karty kredytowej "na syna". Zajęło to 15 minut, podałem swoje dane, pracownik banku zapewnił, że karta przyjdzie w ciągu 5 dni roboczych. Git - pomyślałem. Niestety karta nie przyszła. Podobno pracownik źle zanotował mój numer telefonu i przy próbie weryfikacji informacji, łączył się z inną osobą. Oczywiście bank nie powiadomił właścieciela karty, mojego ojca, o tym fakcie i karta nie została wysłana. Jutro tam idę i spróbuję być baaaardzo asertywny.  Ciekawe jak się zachowają jak wjadę rowerem do środka ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to że nasza przygoda z Playem się skończyła. Niemniej dziekujemy wszystkim zaangażowanym w sprawę. W szczególności Agnieszce W. Skleiła nasze luźne teksty, budżet, niepozbierane myśli w jedną, profesjonalną ofertę. I znalazła grafika który wykonał fantastyczne Logo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odebrałem z Biura Promocji miasta gadżety promocyjne. Mamy trzy zółte plecaki, około tuzina bransoletek FALL IN LOVE WITH WARSAW,  trzy przewodniki po mieście, trzy kubki, dziesięć smyczy. Chcę jeszcze znaleźć syrenki samoprzylepne do naklejenia na sakwy. Pojadę walczyć o nie w ....Tramwajach Warszawskich Sp. z. o.o.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubie wprowadzać chaos mówiąc - Dzień dobry. Przyszedłem po syrenkę ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Radklif&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-9052825337668035150?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/9052825337668035150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=9052825337668035150' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/9052825337668035150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/9052825337668035150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/09/ju-tylko-6-dni-do-odlotu.html' title='Jutro napad na bank ;-)'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-3195333403217941706</id><published>2007-08-30T12:02:00.000-07:00</published><updated>2007-09-03T11:19:58.175-07:00</updated><title type='text'>Uczestnicy wyprawy - Agata Biesiada</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQQrwBitI/AAAAAAAAABs/b5DQ3sM1zro/s1600-h/_agata.jpg"&gt;&lt;img src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQQrwBitI/AAAAAAAAABs/b5DQ3sM1zro/s320/_agata.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5106044325083581138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ur. 09-08-1982 Poznań&lt;br /&gt;Wyprawy: Bornholm i Gotlandia (1998);„Śladami polskich marynarzy” Narvik – 2800 km (2005); Islandia (2006)&lt;br /&gt;Naczelny fotograf wyprawy, naczelny lingwista. Urok i kobiecy wdzięk wyprawy gwarantowany!!&lt;br /&gt;Pracuje w agencji nieruchomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;21 sierpnia 2007 pełni zapału i chęci wrażeń, z rowerami dociążonymi sakwami rozpoczęliśmy naszą wyprawę ze Szczecina, przez Niemcy do Kopenhagi na lotnisko, by dolecieć na Islandię. Celem naszej podróży było okrążenie tej niesamowitej wyspy. Dolecieliśmy tam tanimi liniami Iceland Express, która…zgubiła nasze sakwy. Łącznie pokonaliśmy ok. 2000km. (w tym ok. 500km trasa do Kopenhagi). Trasa do Danii nie należała do trudnych, poruszaliśmy się po drogach asfaltowych, na&lt;br /&gt;Islandii często zdarzały się szutrówki. Spaliśmy pod namiotem na dziko. Nie było większych problemów ze znalezieniem miejsca na noc. Raz zdarzyło nam się spać w domku ratunkowym w środku bezludnego interioru. Niestety, mimo, ze wiele takich domków jest zaznaczonych na mapie, w rzeczywistości jest ich o wiele mniej (w przeciwieństwie do Norwegii, w której byłam na rowerze rok wcześniej). Jak na klimat Islandii, trafiliśmy na dobra pogodę. Padało tylko przez ostatnie dni. Temperatura ok 9C. Podróżując po wyspie, szczególnie rowerem, trzeba liczyć się z wiatrem, który nie raz dal nam sie odczuć. Dobrze, jeżeli wieje w plecy ;) Większość żywności kupiliśmy już w Polsce. Jedzenie przygotowywaliśmy na palnikach typu Primus. Pieczywo i inne najpotrzebniejsze rzeczy kupowaliśmy na miejscu. Najtańszym i najbardziej popularnym marketem jest Bonus, na Islandii nie ma zbyt wielu sklepow, wiec warto się zaopatrzyć na zapas.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-3195333403217941706?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/3195333403217941706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=3195333403217941706' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3195333403217941706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/3195333403217941706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/08/uczestnicy-wyprawy-agata-biesiada.html' title='Uczestnicy wyprawy - Agata Biesiada'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQQrwBitI/AAAAAAAAABs/b5DQ3sM1zro/s72-c/_agata.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-2353011058145357030</id><published>2007-08-30T12:00:00.000-07:00</published><updated>2007-08-30T12:01:49.966-07:00</updated><title type='text'>Uczestnicy wyprawy - Radek Dumania</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtcUBbwBirI/AAAAAAAAABc/a8aJ7hpHB_E/s1600-h/radzio.jpg"&gt;&lt;img src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtcUBbwBirI/AAAAAAAAABc/a8aJ7hpHB_E/s320/radzio.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5104570717509356210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ur. 28-06-1982 Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyprawy: Litwa, Łotwa, Estonia – 1200 km (2003); Słowacja, Austria – 1300 km (2004); Wielka Brytania, Szkocja – 700 km (2005)&lt;br /&gt;Maksymalny dystans przejechany jednego dnia – 260 km&lt;br /&gt;Naczelny dokumentalista wyprawy, kamera i pióro.&lt;br /&gt;Pracuje jako analityk danych i researcher. Studiuje socjologię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją przygodę z rowerami rozpoczęliśmy tuż po zakończeniu szkoły średniej w roku 2001. Wybraliśmy sie wtedy wspólnie z Grzegorzem na Mazury. Mimo że jeszcze nie dysponowaliśmy żadnym "fachowym" sprzętem wycieczkę uznaliśmy za udaną. Potem zacząłem jeździć dalej i więcej. Była Estonia i kraje nadbałtyckie gdzie padł nasz pierwszy rekord (230 km przejechane w ciągu jednego dnia) Widzieliśmy jezioro Pejpus, estońskie białe noce, poznaliśmy polskich dominikanów pracujących w Talinie (2003 rok) Była Austria z przejazdem przez całą Polskę i Słowację, słowackie osiedla blokowisk na stokach gór, bratysławski tunel tramwajowy wydrążony w skale, ścieżki rowerowe nad brzegiem Dunaju (2004). Z mniejszych wypraw godną wymienienia jest wycieczka na Białoruś, skąd jednak rychło przepędził duch komunizmu i białoruscy pogranicznicy (maj 2003) Przejechaliśmy wtedy przez malowniczą dolinę Biebrzy. W 2005 roku udało nam się również przejechać rowerem Szkocję i środkową Anglię (2005), obejrzeć wrzosowiska, zobaczyć pierwszy raz w życiu Ocean z brzegów północno – zachodniej Szkocji, poczuć nieuroki angielsko- szkockiej pogody Rower stał się określeniem naszej wartości. Czymś co definiuje człowieka, nadaje sens jego istnieniu. Zaczęliśmy pokazywać się innym jako uświadomieni rowerzyści, niezależnie od oporu jaki był. Był to trochę taki ostracyzm, odrzucenie przez kolegów, znajomych. Ale wiedziałem że roweru nie mogę odrzucić, nie mogę przestać robić to co lubię. I to był wtedy mój sens, mój absolut. Wsiąść na rower i pojechać. Aby jechać, cel był nieważny. Wszystko jedno gdzie, aby jechać i czuć drogę. Ta bliskość natury, szum asfaltu pod kołami, starcia z aroganckimi kierowcami - to było to!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-2353011058145357030?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/2353011058145357030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=2353011058145357030' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2353011058145357030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/2353011058145357030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/08/uczestnicy-wyprawy-radek-dumania.html' title='Uczestnicy wyprawy - Radek Dumania'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtcUBbwBirI/AAAAAAAAABc/a8aJ7hpHB_E/s72-c/radzio.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-4764481745673090322</id><published>2007-08-30T11:55:00.000-07:00</published><updated>2007-09-03T11:23:21.881-07:00</updated><title type='text'>Uczestnicy wyprawy - Grzegorz Tarnowski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQerwBiuI/AAAAAAAAAB0/2PWJneEfMGI/s1600-h/_gtarn.jpg"&gt;&lt;img src="http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQerwBiuI/AAAAAAAAAB0/2PWJneEfMGI/s320/_gtarn.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5106044565601749730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ur. 01-11-1982 Warszawa&lt;br /&gt;Wyprawy: Litwa, Łotwa, Estonia – 1200 km (2003); Słowacja, Austria – 1300 km (2004); Warszawa, Niemcy, Holandia, Belgia, Francja, Anglia, Szkocja (powrót autostopem z rowerem) - 3000 km (2005); Szczecin – Kopenhaga - Islandia (2006);&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główny organizator wyprawy, główny mechanik i główny przewodnik.&lt;br /&gt;Pracuje w wydawnictwie kartograficznym. Studiuje socjologię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym roku pewnego zimowego wieczora postanowiłem wypróbować zakupy w internecie przy pomocy karty kredytowej i kupiłem... bilet lotniczy na Islandię! :) To był impuls, ale nie do końca - Islandia "chodziła" za mną już od dawna. Radek tym razem nie mógł jechać, zaangażowany był w realizację innego projektu. Czas płynął, powoli zbliżał się wrzesień, a ja kompletowałem ekwipunek. Zaczynałem się godzić z myślą samotnego wyjazdu - znajomi słysząc jak planuję spędzić wakacje robili wielkie oczy, podziwiali odwagę ale nie chcieli dołączyć, uważając że jest to poza ich zasięgiem... W końcu postanowiłem dać ogłoszenie w internecie. Niebawem zgłosiła się Agata; jak się okazało to właśnie z nią pojechałem na "wyspę lodu i ognia"”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-4764481745673090322?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/4764481745673090322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=4764481745673090322' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/4764481745673090322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/4764481745673090322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/08/uczestnicy-wyprawy-grzegorz-tarnowski.html' title='Uczestnicy wyprawy - Grzegorz Tarnowski'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtxQerwBiuI/AAAAAAAAAB0/2PWJneEfMGI/s72-c/_gtarn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-7238892319975104887</id><published>2007-08-30T06:09:00.000-07:00</published><updated>2007-09-26T07:41:41.109-07:00</updated><title type='text'>Mapy naszej trasy</title><content type='html'>Zapraszamy do oglądania map naszej trasy w Google Maps!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galcier section -&lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;saddr=East+Glacier+Park+%4048.441045,-113.218231&amp;daddr=Glacier+National+Park+%4048.676454,-113.600006+to:West+Glacier,+MT&amp;mrcr=1&amp;mra=pi&amp;sll=48.532976,-113.529968&amp;sspn=0.401945,0.933838&amp;ie=UTF8&amp;om=1&amp;ll=48.559341,-113.551941&amp;spn=0.401736,0.933838&amp;z=10"&gt; mapa&lt;/a&gt; , &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?f=d&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;saddr=East+Glacier+Park+%4048.441045,-113.218231&amp;daddr=Glacier+National+Park+%4048.676454,-113.600006+to:West+Glacier,+MT&amp;mrcr=1&amp;mra=pi&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=116288639071300942901.0004397ce3745ae085cde&amp;z=10&amp;om=1"&gt;ciekawe miejsca&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Olimpic section - &lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;saddr=Seattle,+WA&amp;daddr=port+angeles+to:Forks,+WA+to:Hoh+Rain+Forest,+Hoh+Valley+Rd,+Uninc+Jefferson+County,+WA+to:Seattle,+WA&amp;mrcr=3&amp;mra=pi&amp;sll=47.897931,-123.502808&amp;sspn=0.813925,1.867676&amp;ie=UTF8&amp;ll=47.245678,-122.129517&amp;spn=1.648258,3.735352&amp;z=8&amp;om=1"&gt;mapa&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?f=d&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;saddr=East+Glacier+Park+%4048.441045,-113.218231&amp;daddr=Glacier+National+Park+%4048.676454,-113.600006+to:West+Glacier,+MT&amp;mrcr=1&amp;mra=pi&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=116288639071300942901.0004397dce635b2ce5641&amp;ll=47.88176,-123.134765&amp;spn=0.814185,1.867676&amp;z=9&amp;om=1"&gt;ciekawe miejsca&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;hl=pl&amp;geocode=&amp;saddr=Seattle,+WA&amp;daddr=Mather+Memorial+Pkwy%2FWA-410+%4046.935250,+-121.530930+to:NF-25+%4046.387790,+-121.987420+to:WA-14+%4045.650170,+-121.137300+to:OR-216%2FUS-197+%4045.200810,+-121.123500+to:SW+Glacier+Ave%2FOR-126+W+%4044.270180,+-121.181810+to:N+Entrance+Rd%2FOR-232+%4042.969200,+-122.151880+to:The+Dalles-California+Hwy+%4042.235110,+-121.797000+to:CA-89%2FLassen+Peak+Hwy+%4040.463650,+-121.477740+to:CA-99+N+%4039.747230,+-121.833940+to:N+12th+St+%4038.590490,+-121.485900+to:Deer+Valley+Rd+%4037.885970,+-121.775770+to:3rd+St+%4037.778860,+-122.392750+to:Big+Oak+Flat+Rd%2FCA-120+%4037.752090,+-119.809840+to:US-395+S+%4037.573880,+-118.744400+to:CA-190+%4036.412570,+-117.274900+to:CA-190+%4036.304270,+-116.433120+to:NV-373+%4036.628380,+-116.403060+to:NV-599+S%2FN+Rancho+Dr+%4036.181100,+-115.179310&amp;mrcr=2&amp;mra=mr&amp;dirflg=h&amp;sll=45.779017,-121.212158&amp;sspn=1.693343,3.735352&amp;ie=UTF8&amp;om=1&amp;ll=35.666222,-115.224609&amp;spn=1.972509,3.735352&amp;z=8"&gt;Pełna mapa trasy&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;Markery:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?f=d&amp;hl=en&amp;geocode=&amp;saddr=Seattle,+WA&amp;daddr=Mather+Memorial+Pkwy%2FWA-410+%4046.935250,+-121.530930+to:NF-25+%4046.387790,+-121.987420+to:WA-14+%4045.650170,+-121.137300+to:OR-216%2FUS-197+%4045.200810,+-121.123500+to:SW+Glacier+Ave%2FOR-126+W+%4044.270180,+-121.181810+to:N+Entrance+Rd%2FOR-232+%4042.969200,+-122.151880+to:The+Dalles-California+Hwy+%4042.235110,+-121.797000+to:CA-89%2FLassen+Peak+Hwy+%4040.463650,+-121.477740+to:CA-99+N+%4039.747230,+-121.833940+to:N+12th+St+%4038.590490,+-121.485900+to:Deer+Valley+Rd+%4037.885970,+-121.775770+to:3rd+St+%4037.778860,+-122.392750+to:Big+Oak+Flat+Rd%2FCA-120+%4037.752090,+-119.809840+to:US-395+S+%4037.573880,+-118.744400+to:CA-190+%4036.412570,+-117.274900+to:CA-190+%4036.304270,+-116.433120+to:NV-373+%4036.628380,+-116.403060+to:NV-599+S%2FN+Rancho+Dr+%4036.181100,+-115.179310&amp;mrcr=2&amp;mra=mr&amp;dirflg=h&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=116288639071300942901.0004397e98be227a15499&amp;z=7&amp;om=1"&gt;Trasa Seattle - Las Vegas&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy Jork:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps/ms?f=d&amp;hl=en&amp;geocode=&amp;saddr=Seattle,+WA&amp;daddr=Mather+Memorial+Pkwy%2FWA-410+%4046.935250,+-121.530930+to:NF-25+%4046.387790,+-121.987420+to:WA-14+%4045.650170,+-121.137300+to:OR-216%2FUS-197+%4045.200810,+-121.123500+to:SW+Glacier+Ave%2FOR-126+W+%4044.270180,+-121.181810+to:N+Entrance+Rd%2FOR-232+%4042.969200,+-122.151880+to:The+Dalles-California+Hwy+%4042.235110,+-121.797000+to:CA-89%2FLassen+Peak+Hwy+%4040.463650,+-121.477740+to:CA-99+N+%4039.747230,+-121.833940+to:N+12th+St+%4038.590490,+-121.485900+to:Deer+Valley+Rd+%4037.885970,+-121.775770+to:3rd+St+%4037.778860,+-122.392750+to:Big+Oak+Flat+Rd%2FCA-120+%4037.752090,+-119.809840+to:US-395+S+%4037.573880,+-118.744400+to:CA-190+%4036.412570,+-117.274900+to:CA-190+%4036.304270,+-116.433120+to:NV-373+%4036.628380,+-116.403060+to:NV-599+S%2FN+Rancho+Dr+%4036.181100,+-115.179310&amp;mrcr=2&amp;mra=mr&amp;dirflg=h&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=116288639071300942901.00043ab69775d2f433dc0&amp;iwloc=addr&amp;om=1&amp;ll=41.221022,-80.713892&amp;spn=1.305258,13.853588&amp;output=embed&amp;s=AARTsJqk7dpThZvYsof95Snk_jx_fprL7Q"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?f=d&amp;hl=en&amp;geocode=&amp;saddr=Seattle,+WA&amp;daddr=Mather+Memorial+Pkwy%2FWA-410+%4046.935250,+-121.530930+to:NF-25+%4046.387790,+-121.987420+to:WA-14+%4045.650170,+-121.137300+to:OR-216%2FUS-197+%4045.200810,+-121.123500+to:SW+Glacier+Ave%2FOR-126+W+%4044.270180,+-121.181810+to:N+Entrance+Rd%2FOR-232+%4042.969200,+-122.151880+to:The+Dalles-California+Hwy+%4042.235110,+-121.797000+to:CA-89%2FLassen+Peak+Hwy+%4040.463650,+-121.477740+to:CA-99+N+%4039.747230,+-121.833940+to:N+12th+St+%4038.590490,+-121.485900+to:Deer+Valley+Rd+%4037.885970,+-121.775770+to:3rd+St+%4037.778860,+-122.392750+to:Big+Oak+Flat+Rd%2FCA-120+%4037.752090,+-119.809840+to:US-395+S+%4037.573880,+-118.744400+to:CA-190+%4036.412570,+-117.274900+to:CA-190+%4036.304270,+-116.433120+to:NV-373+%4036.628380,+-116.403060+to:NV-599+S%2FN+Rancho+Dr+%4036.181100,+-115.179310&amp;mrcr=2&amp;mra=mr&amp;dirflg=h&amp;ie=UTF8&amp;msa=0&amp;msid=116288639071300942901.00043ab69775d2f433dc0&amp;iwloc=addr&amp;om=1&amp;ll=41.221022,-80.713892&amp;spn=1.305258,13.853588&amp;source=embed"&gt;View Larger Map&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plik do oglądania trasy z kosmosu za pomoca Google Earth już wkrótce do pobrania! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-7238892319975104887?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/7238892319975104887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=7238892319975104887' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7238892319975104887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/7238892319975104887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/08/mapy-naszej-trasy.html' title='Mapy naszej trasy'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7273247919618196361.post-5306828433708108610</id><published>2007-08-30T05:39:00.001-07:00</published><updated>2007-09-03T15:59:05.632-07:00</updated><title type='text'>Grafiki</title><content type='html'>Przedstawiamy nasz button, userbar i antypixel. Możesz je śmiało wstawić na swoją stronę. Będzie nam miło jak dasz nam znać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtyRqLwBi1I/AAAAAAAAACs/hOv0Nht60pg/s400/userbar_google.gif" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5106116231426050898" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtyQzLwBiyI/AAAAAAAAACU/WnuKLvhdYlI/s320/button_duzy.gif" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5106115286533245730" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtyQzLwBizI/AAAAAAAAACc/wBUkd50wS50/s320/_antipixel.gif" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5106115286533245746" /&gt;&lt;br /&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7273247919618196361-5306828433708108610?l=ekspedycja2007.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/feeds/5306828433708108610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7273247919618196361&amp;postID=5306828433708108610' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5306828433708108610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7273247919618196361/posts/default/5306828433708108610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ekspedycja2007.blogspot.com/2007/08/test.html' title='Grafiki'/><author><name>Ekspedycja 2007</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07996108747021437562</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_7tiXYuaA22g/RtyRqLwBi1I/AAAAAAAAACs/hOv0Nht60pg/s72-c/userbar_google.gif' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
